Aktualne informacje dotyczące golfa w Polsce i na świecie, szereg…
Na początku zespołów było 80, a o triumfie w Zurich Classic of New Orleans przesądziła dopiero dogrywka w poniedziałek. W odświeżonym turnieju zwyciężyli Australijczyk Cameron Smith i Jonas Blixt ze Szwecji.
„Dobrze, że coś zmienili w tym turnieju, bo nikt za bardzo nie chciał tu przyjeżdżać, mimo że miasto jest fantastyczne. Ale o tej porze roku grało się tu ciężko przez pogodę, a i termin nie był najszczęśliwszy. Po wprowadzeniu formatu zespołowego ekscytacja wśród graczy była ogromna, nazwiska na starcie też robiły wrażenie, wszyscy chcieli tu zagrać”, mówi anonimowo serwisowi ESPN jeden z caddiech.
Była to pierwsza forma drużynowej rozgrywki w PGA Tour od 1981 roku. Na starcie pojawiło się 80 dwuosobowych zespołów. Gracze sami dobierali się w pary. W dwa turniejowe dni grano w formacie foursome, przez dwa w formacie fourball, a wyniki liczono w systemie strokeplay, po dwóch rundach przewidziany był cut.
Emocji nie brakowało do samego końca. Ostatniego dnia świetnie zagrał duet Kevin Kisner – Scott Brown, który przesunął się aż o 12 miejsc w górę tabeli, a po niesamowitym zagraniu Kisnera doprowadził do dogrywki z parą Jonas Blixt – Cameron Smith.
Grę trzeba było dokończyć w poniedziałek, bo na polu było już ciemno. W poniedziałek dopiero na czwartym dogrywkowym dołku rozstrzygnięto sprawę zwycięstwa. Stało się to za sprawą birdie 23-letniego Australijczyka Smitha, który tym samym wygrał swój pierwszy turniej w PGA Tour. Dla jego partnera Blixta był to trzeci triumf.
„Wygrywałem już w PGA Tour i myślałem, że na spokojnie podejdę do dogrywki, ale tak nie było. Emocje były niesamowite, to zwycięstwo smakuje wyjątkowo”, mówił Szwed.
Cameron i Blixt za zwycięstwo otrzymali po milion dolarów na głowę i każdy zyskał 400 punktów do rankingu FedEx Cup. Dodatkowo mają już pewne miejsce w The Players Championship oraz SBS Tournament of Champions. Wygrana nie przyniosła im jednak zaproszenia do Masters, ani nie liczy się do światowego rankingu golfistów.
Kisner, który niesamowitym zagraniem w ciemnościach doprowadził do dogrywki, po raz czwarty w karierze przegrał na dodatkowych dołkach. Na pocieszenie on i Brown dostali po 412 tys. dol.
W kalendarzu PGA Tour teraz czas na Wells Fargo Championship. W puli nagród jest 7,5 mln dol., a tytułu sprzed roku będzie bronił James Hahn.
[fot]fot. shutterstock.com[/fot]





