Now Reading
Golfowa rewolucja na YouTube: Jak internetowi twórcy zmieniają tradycyjny sport

Golfowa rewolucja na YouTube: Jak internetowi twórcy zmieniają tradycyjny sport

Gdy wokół tradycyjnego golfa toczyła się korporacyjna wojna o wielkie pieniądze między PGA Tour a wspieranym saudyjskimi petrodolarami LIV Golf, w Internecie wybuchła zupełnie inna, oddolna rewolucja. Na platformie YouTube rządy przejęli młodzi, głośni i pełni entuzjazmu twórcy, którzy odrzucili sztywne konwenanse na rzecz dynamicznych rund, wyzwań i doskonałej zabawy. To oni zdefiniowali na nowo, jak można oglądać i przeżywać golfa, tworząc zaangażowane społeczności wiernych fanów.

Jak to wszystko się zaczęło? Od nieudanych planów do milionów widzów

Początki dzisiejszych gigantów wcale nie zwiastowały światowego sukcesu. Pierwszy film ekipy Good Good Golf, opublikowany w trakcie pandemii, był zaledwie zwiedzaniem domu w stylu programu „MTV Cribs” – dopiero po roku ich golfowe zmagania zaczęło śledzić pół miliona osób. Z kolei kanał Bob Does Sports miał początkowo dokumentować wyjazdy założyciela, Robby’ego Bergera, na wielkie wydarzenia sportowe (jak Ryder Cup), co jednak nie spotkało się z zainteresowaniem widzów. Przełom nastąpił dopiero, gdy Berger opublikował luźny materiał ze wspólnej gry w golfa ze swoim współpracownikiem.

Inną drogę przeszli bracia z kanału Bryan Bros, którzy równolegle grali w golfa zawodowo. Początkowo chcieli jedynie udowodnić, że w trickshotach są lepsi od profesjonalistów pokazywanych w telewizji. Kiedy pandemia COVID-19 zatrzymała profesjonalne turnieje, okazała się prawdziwą katapultą dla popularności ich kanału.

Sekretem youtuberów stała się autentyczność. Zamiast perfekcji, pokazywali proste pomyłki, frustrację na polu i nieudane zagrania, z którymi mógł utożsamić się każdy amator golfa. Choć początkowo produkcje były proste, dziś ich jakość dorównuje telewizyjnym transmisjom – twórcy korzystają z dronów, kamer 4K oraz systemów śledzenia lotu piłki.

Zabawa, która zamieniła się w wielki biznes

To, co zaczynało się jako hobby po godzinach pracy, szybko ewoluowało w wielomilionowy biznes i prawdziwą golfową pierwszą ligę. Czołowi twórcy sprzedają własne linie odzieżowe, organizują eventy i nagrywają podcasty. Co więcej, weszli z przytupem na rynek sprzętowy, niegdyś zarezerwowany wyłącznie dla zawodowców.

Good Good Golf posiada własną linię piłek (we współpracy z marką Callaway) oraz putterów Odyssey, a firma planuje nawet otwarcie sklepu stacjonarnego. Ponadto marka odzieżowa ekipy przynosi obecnie aż 75% całkowitych przychodów firmy. Co więcej, Good Good otrzymało niedawno 45 milionów dolarów dofinansowania m.in. od firmy należącej do gwiazdy NFL, Paytona Manninga.

Z innych przykładów, Bryan Bros nawiązali współpracę z marką Tokomo i poszli o krok dalej – kupili własne pole golfowe w Karolinie Południowej z planem przekształcenia go w prywatny klub i centrum szkoleniowe.

Działania te udowadniają, że internetowi golfiści potrafią zarabiać nie tylko na wyświetleniach, ale w pełni komercjalizują swoją markę, czerpiąc z tego biznesowego tortu chochlą, a nie łyżeczką.

Tradycyjne ligi łączą siły z youtuberami

Wpływ internetowych twórców jest tak ogromny, że władze potężnych lig PGA Tour oraz LIV Golf przestały ich ignorować i zaprosiły do współpracy.

Szef marketingu PGA Tour, Andy Weitz, przyznał wprost, że profesjonalna liga może brać przykład z youtuberów, których określił jako świetnych przedsiębiorców i wielkich fanów golfa. PGA Tour powołało 10-osobową Radę Twórców, aby influencerzy pomagali przyciągać nowych kibiców. Ponadto zorganizowano turniej Creator Classic, a marka Good Good Golf została sponsorem tytularnym profesjonalnego turnieju w Austin, który odbędzie się w listopadzie 2026 roku. Marka zainwestowała też w drużynę Los Angeles Golf Club (grającą w innowacyjnej lidze TGL), w której występują takie sławy jak Justin Rose czy Colin Morikawa.

LIV Golf również stawia na internet – liga nawiązała strategiczną współpracę z największym brytyjskim recenzentem golfa, Rickiem Shielsem, i wprowadziła interesujący format wideo „Duels”, w którym zawodowcy mierzą się z youtuberami. Jak podsumował Adam Harter, szef marketingu LIV, nowa generacja kibiców jest obsesyjnie wręcz wkręcona w ten sport, ale doświadcza go w zupełnie inny sposób, niż siedząc przed telewizorem.

Internet Invitational: Turniej, o którym mówił cały świat

Ostatecznym dowodem na siłę youtuberów stał się rozegrany w 2025 roku turniej Internet Invitational zorganizowany przez Barstool Sports i Bob Does Sports. Wydarzenie to zgromadziło 48 twórców walczących o okrągły milion dolarów dla zwycięskiej ekipy.

Co ciekawe, turniej nie był pokazywany na żywo. Rywalizację nagrano w sierpniu, a jej sześcioodcinkową emisję zaplanowano z premedytacją na jesień, by wypełnić pustkę po zakończeniu najważniejszych tradycyjnych rozgrywek. Ten strategiczny ruch przyniósł 25 milionów wyświetleń w zaledwie trzy tygodnie i wywołał falę dyskusji w telewizji i branżowych mediach. Shane Ryan z „Golf Digest” nazwał zawody jednym z najlepszych golfowo-rozrywkowych produktów w historii, a na platformie X zachwycał się nim koszykarz LeBron James.

Sukces napędzały też emocje i kontrowersje: spóźnienie na start Luke’a Kwona, łamanie reguł gry, głośna obecność Dave’a Portnoya, łzy popularnej Paige Spiranac, a także smutny i wzruszający wątek śmierci Cody’ego „Beefa” Franke przed samą emisją programu. Rozpędzeni sukcesem organizatorzy planują kolejną edycję, zwiększając pulę nagród do 10 milionów dolarów, a swój udział zapowiedziała już gwiazda koszykówki Caitlin Clark oraz grająca w golfa wnuczka byłego prezydenta USA, Kai Trump.

Kogo warto śledzić? Najpopularniejsze kanały na YouTube:

  • Rick Shiels Golf (3,03 mln) – niekwestionowany autorytet w testowaniu i recenzowaniu kijów oraz piłek, którego marka stale rośnie.
  • Bryson DeChambeau (2,53 mln) – dowód na to, jak światy profesjonalny i internetowy wzajemnie się przenikają; potężnie uderzający zawodnik na swoim kanale pokazuje zabawniejsze oblicze, grając na luzie i zapraszając do wideo takie tuzy jak Donald Trump czy Stephen Curry.
  • Good Good (2,01 mln) – królestwo drużynowej rozrywki i dynamicznych wyzwań idealnie skrojonych pod młodszą publiczność.
  • Danny Maude (1,62 mln) – to wciąż najlepsze miejsce, jeśli szukasz rzetelnych porad i chcesz szybko naprawić swój problem z uderzeniami (swingiem czy puttami).
  • Grant Horvat (1,56 mln) – po opuszczeniu ekipy Good Good stworzył świetny solowy kanał oparty na wyzwaniach i pojedynkach z topowymi gwiazdami ze świata sportu i celebrytami.
  • Bob Does Sports (1,5 mln) – format, którego sercem jest niesamowita chemia, ogromne poczucie humoru i niesamowicie luźne podejście do życia całej ekipy prowadzonej przez Robby’ego Bergera.
  • Peter Finch Golf (781 tys.) – profesjonalny brytyjski trener, który w świetnym stylu łączy swoją instruktorską wiedzę z vlogami i recenzjami sprzętu.

Polscy twórcy, których polecamy:

  • Adam Mitukiewicz – trener PGA Polska i autor instruktażowych treści, także w „Golf&Rollu”. Na jego kanale Adam Mitukiewicz – trener golfa PGA znaleźć można szereg porad dla golfistów na różnych etapach zaawansowania.

Przy tradycyjnych, wielogodzinnych transmisjach telewizyjnych pozostali przyzwyczajeni do nich fani. Dla tych jednak, którzy szukają emocji i doskonałej zabawy o każdej porze, nowym wyborem numer jeden niepodzielnie stał się YouTube.

Pełny artykuł autorstwa Michała Owczarka znaleźć można w najnowszym numerze „Golf&Rolla” z Rafałem Brzoską na okładce. Gorąco polecamy!

fot. Adidas Golf

© 2025 Magazyn golfowy GOLF&ROLL, wydawca: NO81 Sp. z o.o., z siedzibą w/przy: ul.  Kazimierza Górskiego 1/416, 81-304 Gdynia