Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
To był dobry początek sezonu w wykonaniu Adriana Meronka. Najlepszy polski golfista amator zajął ósme miejsce w turnieju Jones Cup Invitational w USA, czyli zmaganiach najlepszych graczy NCAA o dziką kartę na jeden z turniejów PGA Tour.
Meronk na co dzień jest liderem golfowej drużyny East Tennessee State University. Jesienią ubiegłego roku wygrał dwa turnieje w klasyfikacji indywidualnej oraz znacznie przyczynił się do sukcesów swojej uczelni w klasyfikacji drużynowej. 2015 rok też zaczął dobrze.
Turniej, który w ostatni weekend został rozegrany na polu golfowym w Georgii, był jego pierwszym w tym roku i widać, że Meronk nadal jest w formie. Pierwsze dwie rundy Meronk zagrał na 73 uderzenia, co z wynikiem +2 dawało mu doskonałe trzecie miejsce. Ostatniego dnia było jednak nieco słabiej – 75 uderzeń i dobra forma rywali sprawiły, że w Jones Cup Invitational polski golfista zajął ósme miejsce (+5). Wygrał Amerykanin Austin Connelly (wynik par).
– Przy odrobinie szczęścia wynik mógł być lepszy, ale i tak jestem zadowolony z pierwszego turnieju w tym roku – stwierdził Meronk.
Mimo ósmego miejsca i tego, że naszemu zawodnikowi nie udało się wywalczyć dzikiej karty na turniej McGladrey Classic, są powody do zadowolenia. Meronk był najlepszym graczem z Europy ex aequo z Walijczykiem Rhysem Pughem, a ustąpił tylko koalicji graczy z USA, którzy w turniejowej stawce stanowili zdecydowaną większość. Druga ważna rzecz to regularność, o którą często ciężko na początku sezonu – wyniki Meronka w kolejnych rundach to 73, 73 i 75 uderzeń. Na koniec zabrakło mocnego akcentu, ale przed Polakiem jeszcze wiele turniejów w sezonie i ważne będzie utrzymywanie wysokiej formy.
Meronk następny turniej zagra już w barwach swojej uczelnianej drużyny – The Buccaneers – już 22 lutego w Portoryko.
Wyniki turnieju Jones Cup Invitational
[fot]fot. Bartłomiej Grono[/fot]





