Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Ras Al Khaimah Challenge to przedostatni turniej w sezonie Challenge Tour. Będziemy śledzić go z baczną uwagą, bo zagra w nim Adrian Meronk.
Wydawało się, że Polaka już w tym sezonie Challenge Tour nie zobaczymy. Po tym jak pod koniec września zajął 34. miejsce w turnieju Kazachstan Open skończyły mu się zaproszenia na turnieje tej serii. W zawodach rozgrywanych pod Dubajem miejsce dla niego na liście startowej znalazło się jednak ze względu na pozycję rankingową.
Polski golfista w rankingu Road to Oman zajmuje 79. miejsce. Wystartował w 10 turniejach Challenge Tour, w sześciu przeszedł cuta, a jego najlepszy wynik to piąte miejsce w Kenii. W cykli zarobił do tej pory 22,3 tys. euro. A w Zjednoczonych Emiratach Arabskich jest o co grać – w puli nagród znajduje się 350 tys. dol.
O co gra Meronk?
Dla Meronka start pod Dubajem może być ważny pod względem przyszłości. Polak szanse na awans do czołowej “15” klasyfikacji generalnej cyklu ma już tylko matematyczne i to pod warunkiem, że zagra w imprezie finałowej. Top15 jest ważne, bo daje przepustkę do gry w European Tour w przyszłym sezonie. Ale warto walczyć o każdy jak najlepszy wynik w zawodowym golfie – to wszystko wpływa na pozycję w OWGR i ułatwia grę w kolejnych turniejach.
Meronk wstępnie planował walkę o prawo gry w European Tour w Q-School. Grę zacząć miał od drugiej rundy, która w dniach 3-6 listopada organizowana jest na czterech hiszpańskich polach. Turniej pokrywa się z finałem Challenge Tour, czyli turniejem NBO Golf Classic Grand Final w Omanie. W razie sukcesu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zmiany planów wykluczać nie należy.
Rywalizacja w ramach Ras Al Khaimah Challenge rozpocznie się w czwartek, 25 października. Meronk grę rozpocznie o godz. 9.30.
fot. Marek Darnikowski





