Aktualne informacje dotyczące golfa w Polsce i na świecie, szereg…
Rory McIlroy zaliczył swój pierwszy start w sezonie PGA TOUR 2025 imponującym dwupunktowym zwycięstwem w AT&T Pebble Beach Pro-Am.
Rozpoczynając dzień strzał za kolegą z drużyny Ryder Cup, Seppem Straką, Irlandczyk po drodze do finałowego dołka zaliczył agle’a i pięć birdie, kończąc czwartą rundę z wynikiem 66, sześć poniżej par, a cały turniej z rezultatem -21, uderzenie mniej niż wynosił rekord turnieju ustanowiony przez Amerykanina Brandta Snedekera w 2015 roku.
Jego partner z flightu Shane Lowry zdobył birdie na 18. dołku, zapewniając sobie drugie miejsce z wynikiem 19 poniżej par, a zwycięzca AT&T Pebble Beach Pro-Am 2023 Justin Rose wykonał eagle’a po uderzeniu fairway woodem na tym samym dołku, dzieląc trzecie miejsce z Amerykaninem Lucasem Gloverem.
To 27. triumf McIlroya w PGA TOUR i pierwszy na światowej sławy polu golfowym w Kalifornii.
„Wygrana na tak legendarnym polu golfowym jest naprawdę, naprawdę fajna” — powiedział McIlroy. „Wiedziałem, że dzisiaj będzie ciężko, że będzie ekscytująco, było przecież tak wielu chętnych na tę wygraną. Pomyślałem sobie jednak, że myślę, że muszę to odłożyć na bok i wyjść na pole, żeby spróbować budować przewagę. I to mi się udało”.
Straka, który wygrał The American Express w swoim ostatnim starcie w PGA TOUR w zeszłym miesiącu, uzyskał wynik 72, co pozwoliło mu zająć siódme miejsce.
McIlroy, czterokrotny zwycięzca turniejów wielkoszlemowych, awansował przy okazji na szczyt europejskiego rankingu drużynowego w tegorocznym Pucharze Rydera.
fot. Getty Images/Omega Media Room





