Now Reading
Chris Gotterup królem Scottsdale! Matsuyama wypuszcza zwycięstwo z rąk w Phoenix

Chris Gotterup królem Scottsdale! Matsuyama wypuszcza zwycięstwo z rąk w Phoenix

Chris Gotterup zrobił to, co do niego należało – spektakularnym finiszem (pięć birdie na ostatnich sześciu dołkach) wspiął się na szczyt tabeli WM Phoenix Open. Potem musiał już tylko czekać na błąd lidera. Pomoc nadeszła ze strony Hidekiego Matsuyamy, który dwukrotnie utopił swoje szanse w wodzie przy 18. dołku.

Gotterup zakończył rundę finałową z wynikiem 64 (–7), co pozwoliło mu doprowadzić do dogrywki z Matsuyamą (obaj skończyli dzień z rezultatem łącznym –16). W dodatkowym starciu 26-letni Amerykanin nie pozostawił złudzeń, trafiając imponujący, 8-metrowy putt na birdie, podczas gdy jego japoński rywal po raz kolejny posłał piłkę z tee prosto do jeziora.

Dramat Matsuyamy na finiszu

Dla Hidekiego Matsuyamy była to bolesna porażka. Japończyk prowadził po 54 dołkach, a statystyki były po jego stronie – wszystkie pięć poprzednich przypadków, gdy liderował przed finałem, zamieniał na zwycięstwa. Tym razem jednak końcówka była w jego wykonaniu bardzo niepewna.

Dwukrotny mistrz z Phoenix najpierw o mało nie trafił do wody na 17. dołku (par 4), a na finałowym dołku w regulaminowym czasie gry posłał drive w kierunku bunkrów. Był to jego 11. nietrafiony fairway tego dnia. Nie zdołał uratować par z 40 metrów, co otworzyło drzwi do dogrywki.

W dogrywce scenariusz się powtórzył, ale z jeszcze gorszym skutkiem – piłka Japończyka odbiła się od brzegu jeziora i wpadła do wody. Gotterup, który w tym sezonie wygrał już Sony Open na Hawajach, przypieczętował swój czwarty tytuł w karierze PGA TOUR (drugi w zaledwie trzech startach) pewnym puttem.

Pogoń numeru jeden: Scottie Scheffler znów blisko

Cała stawka w finale czuła na plecach oddech lidera światowego rankingu. Scottie Scheffler, który po fatalnej pierwszej rundzie (73) był bliski odpadnięcia z turnieju, w niedzielę przypomniał, dlaczego dominuje w światowym golfie.

Scheffler zanotował serię czterech birdie na pięciu dołkach drugiej dziewiątki, w tym niesamowity putt z 22 metrów na 14. dołku. Na 18. dołku miał szansę na birdie, która dałaby mu miejsce w dogrywce, ale putt z ponad 7 metrów okazała się minimalnie niecelna. Amerykanin zakończył turniej na dzielonym 3. miejscu z wynikiem –15.

„Grałem całkiem nieźle, poza tym jednym dniem, kiedy nic nie wychodziło” – podsumował Scheffler. „Gdybym pierwszego dnia wrócił do domku z wynikiem chociaż parę uderzeń poniżej par, dzisiaj pisałbym pewnie inną historię”.

Ostatecznie jednak to Chris Gotterup napisał ostatni rozdział tej historii, potwierdzając, że jest obecnie jednym z najgorętszych nazwisk w PGA TOUR.

WYNIKI

fot. Golf24/Rafał Ogrodowczyk

© 2025 Magazyn golfowy GOLF&ROLL, wydawca: NO81 Sp. z o.o., z siedzibą w/przy: ul.  Kazimierza Górskiego 1/416, 81-304 Gdynia