Now Reading
Dustin Johnson wygrał World Golf Championships-Mexico Championship

Dustin Johnson wygrał World Golf Championships-Mexico Championship

W swoim pierwszym starcie jako lider światowego rankingu golfistów Dustin Johnson udowodnił, że na sam szczyt nie zawędrował przypadkowo.

1,7 mln dolarów nagrody głównej, czwarte zwycięstwo w turniejach WGC, 5 wygrana w ostatnich 15 startach, a do tego powiększenie przewagi w OWGR – to był dla niespełna 33-letniego Amerykanina udany weekend w Meksyku. Johnson zagrał jak na lidera światowego rankingu przystało. Pokazał swoim rywalom, że bez spektakularnej i równej gry przez cztery dni trudno go ograć.

Pierwszą rundę Johnson zaczął przeciętnie (70 uderzeń), bo już na pierwszym dołku zrobił double bogey i musiał gonić wynik. Dwa kolejne dni to jednak popis skuteczności oraz konsekwencji. Dwie rundy zagrane na 66 uderzeń zaprowadziły go niemal na sam szczyt tabeli wyników (wyprzedzał go o uderzenie Justin Thomas).

W niedzielę wskoczył na pierwszą pozycję, a zwycięstwo w turnieju zapewnił sobie na ostatnim dołku, ratując się z nie lada problemów. Po strzale z tee piłka trafiła do bunkra. Jej położenie było bardzo trudne, Johnson musiał ustawić się na jego skraju, piłkę miał poniżej stóp. Zagrał niesamowicie – prosto na green, tak, że był w stanie obronić par na par i zapewnić sobie zwycięstwo z wynikiem -14.

„To było moje najlepsze uderzenie w tym turnieju. Biorąc pod uwagę okoliczności, to był fantastyczny strzał”, mówił Johnson.

Grupa pościgowa

Przed ostatnią rundą w Meksyku na polu Chapultepec Golf Club położonym nieco ponad 2300 m.n.p.m. prowadził Thomas z uderzeniem prezwagi nad Johnsonem oraz dwoma nad Rorym McIlroyem oraz Philem Mickelsonem. Z prowadzącej czwórki tylko Johnson „dowiózł” wynik ostatniego dnia. Thomas zagrał 72 uderzenia i spadł na piątą pozycję. Mickelson i McIlroy zagrali po 71 i turniej zakończyli na siódmym miejscu.

Nie znaczy to, że Johnsonowi wygrana przyszła łatwo. Przez ostatnie dwa dni mocno naciskał go Anglik Tommy Fleetwood. W sobotę i niedzielę zagrał po 66 uderzeń i gdyby nie fantastyczne zagranie Johnsona na 18. dołku mielibyśmy dogrywkę. Ostatecznie Anglik przegrał z Amerykaninem jednym uderzeniem.

Świetnie przez cały weekend grał młody Hiszpan Jon Rahm, któremu w końcówce finałowej rundy zabrakło nieco umiejętności trzymania nerwów na wodzy. Dwa ostatnie dołki zakończył bogeyem i skończył dwa uderzenia za Johnsonem. Taki sam wynik miał Anglik Ross Fisher, który gonił co sił w rękach. W niedzielę miał aż dziewięć birdie, rundę zakończył trzema takimi zagraniami i najlepszy wynik rundy (65) uderzeń).

Na 12. miejscu turniej skończył Jordan Spieth (-7), który błysnął tak naprawdę tylko w sobotę, gdy do przejścia 18 dołków potrzebował ledwie 63 uderzeń (eagle oraz sześć birdie oraz żadnego wyniku gorszego od par). W pozostałe dni przeplatał zagrania świetne, z katastrofalnymi.

Zobaczcie najlepsze uderzenie tego turnieju!

[fot. Youtube]]
Brak komentarzy (0)

Napisz komentarz

© 2025 Magazyn golfowy GOLF&ROLL, wydawca: NO81 Sp. z o.o., z siedzibą w/przy: ul.  Kazimierza Górskiego 1/416, 81-304 Gdynia