Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Najlepsi golfiści i golfistki świata zrezygnowali z okazji do przetestowania pola golfowego w Rio de Janeiro, na którym latem odbędzie się olimpijski turniej golfa.
Testowanie obiektu zaplanowano na 8 marca w formie jednodniowego turnieju. Ty Votaw, wiceprezes światowej federacji golfa, miał nadzieję, że uda mu się ściągnąć najlepszych graczy z PGA Tour, European Tour czy czołowe zawodniczki z LPGA Tour. Nic z tego. Po części to kwestia terminarza – męska czołówka spotka się w najbliższy weekend na WGC-Cadillac Championship na polu Doral i raczej jej nie w smak podróż samolotem do Brazylii na jeden dzień grania w środku sezonu. Podobnie jest z kobietami, które rywalizują w odległym Singapurze w ramach HSBC Women’s Champions.
„Rozmawialiśmy z dużą grupą zawodników. Wielu z nich wyraziło zainteresowanie, ale napięte terminarze w najważniejszych seriach golfowych sprawiają, że podróż na jeden dzień do Brazylii nie miała dla nich sensu”, opowiada Votaw.
Na pierwsze granie wybrano dziewięciu zawodników i zawodniczek. Pięciu mężczyzn: Lucasa Lee, Alexandre Rocha, Rafaela Beckera, Daniela Stapffa i Rafaela Barcellosa oraz cztery kobiety — Miriam Nagl, Victorię Lovelady, Candy Hannemann i Luciane Lee. Trudno wśród nich znaleźć kogoś zaliczającego się nawet do szerokopojętej czołówki – najwyżej sklasyfikowanym golfistą jest Lucas Lee, w OWGR zajmuje 409. miejsce.
Abstrahując od poziomu golfistów, przedolimpijski test odbyć się musi. Sprawdzana będzie praca wolontariuszy, których będzie setka, oraz obsługi turniejowej, która podczas igrzysk będzie musiała zadbać o 60 graczy i spodziewanych 15 tys. kibiców.
Golf na igrzyska wraca po 112 latach. Turniej męski rozegrany zostanie w dniach 11–14 sierpnia, a kobiecy 17–20 sierpnia. W obu przypadkach są to turnieje indywidualne w formacie stroke play.
[fot]fot. shutterstock.com [/fot]





