Aktualne informacje dotyczące golfa w Polsce i na świecie, szereg…
W tym tygodniu rozpoczyna się jeden z najbardziej nieprzewidywalnych i emocjonujących turniejów golfowych świata. W Arizonie na Dove Mountain w WGC-Accenture Match Play Championship zagra 64 golfistów ze ścisłej światowej czołówki, w tym będący ostatnio w bardzo dobrej formie Irlandczyk Rory McIlroy.
Pierwszym rywalem McIlroya, który w tym sezonie debiutuje w turniejach w USA, będzie Amerykanin Boo Weekley. Jednak fakt, że Rory wydaje się odzyskiwać formę, która dwa lata wcześniej pozwoliła mu wspiąć się na szczyt rankingu światowego, jeszcze o niczym nie świadczy. „Możesz zagrać jutro 67 a potem spakować się do domu”, przyznaje obecny numer 4 na świecie, który zaliczył już w tym sezonie udane występy w turniejach European Tour w Abu Dhabi i Dubaju. 64 najlepszych golfistów świata naprzeciw siebie w pojedynkach match play to zawsze gwarancja sportowych emocji na największym poziomie i niespodziewanych zwrotów akcji.
Niespodzianką jest nieobecność w turnieju takich nazwisk jak Tiger Woods (nr 1 na świecie) Adam Scott (nr 2) czy Phil Mickelson (nr 4). Woods początkowo w trakcie turnieju miał przebywać na Igrzyskach Olimpijskich w Soczi i wpierać swoją dziewczynę narciarkę Lindsey Vonn, jednak tej odnowiła się kontuzja a Tiger tak czy tak postanowił wziąć sobie tydzień wolnego. Z innych powodów w turnieju nie wystąpi Scott. „Moje poprzednie starty w Arizonie mówią same za siebie”, przyznał Australijczyk, któremu tylko dwa razy w turnieju tym udało się dotrwać… do drugiej rundy. Z przyczyn rodzinnych w Accenture Match Play nie zagra natomiast Mickelson, który po kilku latach przerwy postanowił spędzić ferie ze swoimi synami.
Tym samym najwyższej notowanym zawodnikiem na polu będzie Szwed Henrik Stenon (nr 3 w Official World Golf Rankings), który w pierwszej rundzie zmierzy się z Tajem Kiradechem Aphibarnratem. O tym jednak, że pozycja w rankingu o niczym nie świadczy, dobitnie pokazuje sytuacja z zeszłego roku, kiedy to spośród zawodników z czołówki wspomnianej klasyfikacji, tylko Anglikowi Luke’owi Donaldowi udało się przetrwać do drugiej rundy. I na tej drugiej rundzie zresztą poprzestał.
Tytułu przed roku bronić będzie Amerykanin Matt Kuchar, który 12 miesięcy wcześniej w finałowym meczu pokonał swojego rodaka Huntera Mahana.
Spośród wszystkich zaplanowanych na czwartek pojedynków wiele emocji budzą mecze m.in. Iana Poultera i Rickie’ego Fowlera, prezentujących podobny styl gry, czy też walka Greame McDowella i Gary’ego Woodlanda, którzy prywatnie są sąsiadami i do Arizony przylecieli jednym samolotem.
Uważni obserwatorzy dopatrzyli się także, że prawie połowa meczów to starcia Amerykanów z Europejczykami. Przeciwko sobie zagrają m.in. Dustin Johnson i Peter Hanson czy Jordan Spieth i Pablo Larrazabal. Taka mała rozgrzewka przed tegorocznym Ryder Cup.
Na zwycięzcę turnieju czeka czek na 1,5 mln dolarów, a zatem… show czas zacząć!
Wyniki można śledzić tutaj
fot. Golf24/Marek Darnikowski





