Now Reading
Martyna Mierzwa o awansie do pierwszej ligi kobiecego golfa

Martyna Mierzwa o awansie do pierwszej ligi kobiecego golfa

Już w tym tygodniu najlepsza polska golfistka Martyna Mierzwa stanie do decydującej walki o awans do pierwszej ligi kobiecego golfa zawodowego. W Maroku rozpoczyna się właśnie pierwszy etap turnieju kwalifikacyjnego do LET – Lalla Aicha Tour School Pre-Qualifying. Z Martyną, tuż przed jej najważniejszym turniejem w tym sezonie, rozmawiamy o szansach i dalszych planach.

Golf&Roll: Martyna, przed Tobą decydujące w tym sezonie stracie – pre-kwalifikacje do ligi Ladies European Tour. Czujesz się na tyle silna, by powalczyć w nich o awans?

Martyna Mierzwa: Oczywiście, że tak. W szczególności, że Alex Smith, asystent mojego trenera z Toyi, jest tu ze mną w tym tygodniu. Jako były gracz zawodowy jest w stanie dać mi potrzebne wsparcie techniczne i mentalne oraz pewność siebie, którą ostatnio gdzieś zagubiłam. Jestem bardzo dobrej myśli po naszym treningowym dniu dzisiaj.

Golf&Roll: W ostatnich turniejach, w jakich brałaś udział, nie udało Ci się przejść cuta. Jak to wytłumaczysz?

M. M.: W trzech ostatnich turniejach tak naprawdę – na Krecie, w Hiszpanii i Turcji. Tłumaczyć golfa jest trudno, każdy turniej przynosił inne błędy, inne warunki i inne wyniki. Jakbym miała znaleźć jedną główną rzecz, to na pewno wcześniej wspomniana pewność siebie. Po prostu zgubiłam moją grę, która zawsze charakteryzowała się prostotą i stałą formą: fairway, green, fairway, green. Ostatnio sprawiałam, że golf był trudniejszy niż w rzeczywistości jest i stąd te wysokie wyniki. Ale wierzę, że kryzys juz zażegnany i w tym tygodniu będzie inaczej!

Golf&Roll: Jeżeli nie uda się w tym tygodniu w Maroku, jak to wpłynie na twoje plany związane z Igrzyskami Olimpijskimi w Rio de Janerio w 2016?

M.M.: W zasadzie to nie wpłynie w żaden sposób radykalnie. Patrząc na liderkę LET Access Tour – Mireie Prat – nawet grając na tym podrzędnym tourze, mogę dostać się na igrzyska. Prat zajmuje teraz ok. 220 miejsce w rankingu, a to zdecydowanie daje jej na tę chwilę awans do igrzysk. Jeśli dostanę się do LET, ważne jest przechodzenie cutow i plasowanie się wysoko w turniejach, by zdobywać punkty do rankingu. Tak naprawdę obydwa scenariusze dają szanse na igrzyska. Poza tym, jak nie uda się w 2014, to w 2015.

Golf&Roll: W serii LET Access Series startowałaś od połowy sezonu. Czego się przez ten czas nauczyłaś?

M. M.: Nauczyłam się bardzo wiele. Myślę, że te 4 miesiące dały mi więcej niż ostatnie 4 lata. Gra pod presja, bo przecież gra jako zawodowiec, to gra o pieniądze, walka o sponsorów itp. Poza tym turnieje Access Touru mają bardzo radykalny cut po dwóch dniach, na którego również trzeba być odpornym psychicznie. Te 6 turniejów grałam na trudnych, wymagających polach, w trudnych, wymagających warunkach. To na pewno bezcenne doświadczenie. Wreszcie, poznałam dziewczyny z tą samą pasją i pracą. Tak naprawdę nauczyłam się, lub raczej dowiedziałam, że tak naprawdę niczym się od nich nie różnię i nie ma powodu, dla którego jako Polka nie mogłabym być na szczycie tego touru.

Golf&Roll: Jakie masz plany na zimę, bo pewnie na pytanie o plany na następny sezon jest jeszcze za wcześnie?

M. M.: Na pewno okres świąteczny, miejmy nadzieję od 19.12, to dla mnie pełen odpoczynek i relaks. Tak naprawdę już od połowy stycznia gram w golfa, bo w Stanach sezon zaczyna sie o wiele wcześniej niż w Polsce. Także do połowy stycznia przerwa od golfa. Na pewno zadbam o kondycję fizyczną, wzmocnienie ciała i juz pod koniec stycznia planuje wyjazdy w ciepłe kraje, by zacząć trenować. A gdzie będę grać w przyszłym sezonie, dowiemy się już niedługo.

Wyniki turnieju w Maroku można śledzić tutaj

 

Brak komentarzy (0)

Napisz komentarz

© 2025 Magazyn golfowy GOLF&ROLL, wydawca: NO81 Sp. z o.o., z siedzibą w/przy: ul.  Kazimierza Górskiego 1/416, 81-304 Gdynia