Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Adrian Meronk jest pierwszym Polakiem, który przeszedł cut w turnieju zaliczanym do cyklu European Tour. W Open de Portugal zajął 42. miejsce i zarobił 2,8 tys. euro.
Turniej w Portimao był wyjątkowym wydarzeniem w kalendarzu Challenge Tour, bo golfiści zbierali punkty nie tylko w tym cyklu, ale był on zaliczany do klasyfikacji generalnej European Tour. Stąd wysoka pula nagród (jak na Challenge Tour) – 500 tys. euro i niesamowita nagroda główna – stałe miejsce w European Tour do końca 2018 roku. Stąd walka była zacięta od samego początku.
Meronk nie miał większych problemów z przejściem cuta – przez cztery turniejowe dni grał bardzo równo, co widać w karcie wyników – 71, 72, 71 i 72 uderzenia to efekty gry Polaka w kolejnych rundach. Złożyły się na wynik -6 i dzielone 42. miejsce.
„Kończę turniej w Portugalii nie tak, jak bym chciał, ale trzeba iść dalej”, napisał nie do końca zadowolony Meronk, ale świadomość, że jest pierwszym Polakiem, który przeszedł cuta w turnieju zaliczanym do cyklu European Tour musi nieco poprawiać mu humor. Podobnie jak 2,8 tys. euro nagrody.
Turniej wygrał Anglik Matt Wallece, który po czterech dniach miał wynik -21. Był lepszy o trzy uderzenia od Amerykanina Juliana Suriego i cztery uderzenia od Francuza Matthieu Pavona. Za zwycięstwo zarobił 83330 euro.
Mimo niezbyt wysokiego miejsca w Portugalii Meronk wciąż jest w najlepszej „15” rankingu Road to Oman. Po trzech turniejach sezonu zajmuje dobre 12. miejsce. Prowadzi Amerykanin Julian Suri.
Najlepszy polski golfista i ambasador amatorskiego cyklu Deutsche Bank Polish Masters nie będzie długo odpoczywał. Z Portugalii przenosi się do Hiszpanii, gdzie zagra w Andalucia Costa del Sol Match Play 9. Będzie to pierwszy turniej rozgrywany w formacie match play w Challenge Tour od 1999 roku. Na liście startowej jest 156 zawodników, którzy przez dwa pierwsze dni będą rywalizować o awans do najlepszej „64”, która potem, już w match play, rozegra decydującą batalię o wygraną.
[fot]fot. Marek Darnikowski[/fot]





