Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Chcemy, by nasze turnieje miały jeszcze wyższy poziom, a polscy zawodnicy mogli czynić większe postępy – mówi Jarosław Sroka, prezes PGA Polska o pomyśle stworzenia regionalnej ligi razem z sąsiadami zza południowej granicy.
W tym roku cykl Lotos PGA Polska Tour liczy sześć imprez, jedna (Gradi Invitational) już za nami. Na pule nagród przewidziano od 30 tys. do 50 tys. zł, ale PGA Polska myśli już o tym, jak rozwinąć serię. – Rozmawiamy z sąsiadami zza południowej granicy, aby wspólnie wprowadzić nasze turnieje na jeszcze wyższy poziom. Dyskutujemy z Czechami, Słowakami, Węgrami – powiedział Golfandroll.pl prezes Sroka.
PGA Polska chce połączyć siły z innymi mniejszymi ligami w regionie i stworzyć projekt transgraniczny. Taki tour dałby szansę zawodnikom z tych krajów większej rywalizacji i podnoszenia swoich umiejętności. Łatwiej byłoby im też później w rywalizacji z bardziej ogranymi golfistami z zachodu Europy, którzy okazji do rywalizacji mają nieco więcej, a i konkurencja jest na wyższym poziomie.
Połączona liga golfowa miałaby ruszyć w 2017 roku. Wcześniej nie jest to możliwe ze względów organizacyjnych. Patrząc na listy startowe turniejów zarówno w Polsce, jak i Czechach to pomysł ma duże szanse powodzenia. Już teraz najlepsi polscy golfiści próbują swoich sił w turniejach czeskich, nasi południowi sąsiedzi przyjeżdżają na turnieje do Polski i też osiągają dobre rezultaty.
Chcielibyśmy, żeby to był taki przedsionek do większych europejskich serii jak Pro Golf Tour – mówi Sroka.
[fot]fot. Marek Darnikowski[/fot]





