Now Reading
Start Adriana Meronka w Meksyku w cieniu spekulacji o niepewnej przyszłości LIV Golf

Start Adriana Meronka w Meksyku w cieniu spekulacji o niepewnej przyszłości LIV Golf

Już w ten czwartek Adrian Meronk wraz z innymi zawodnikami ligi LIV Golf rozpoczną grę w kolejnym turnieju w tym sezonie, tym razem w Meksyku. Zawody toczyć się będą jednak w cieniu medialnych spekulacji, że główny sponsor cyklu – saudyjski PIF – zamierza wycofać się ze wspierania golfowej serii.

Na starcie turnieju LIV Golf Mexico stawiła się plejada gwiazd LIV Golf, na czele z czołówką rankingu – Jonem Rahmem, Brysonem DeChambeau i Elvisem Smylie. Rywalizacja na polu  Chapultepec Golf Club potrwa cztery dni – od tego sezonu zgodnie z wymaganiami Official World Golf Rankings władze LIV Golf zwiększyły liczbę dni turniejowych, by jej zawodnicy mogli zdobywać punkty do rankingu światowego.

W rywalizacji nie zabraknie Polaka Adriana Meronka, reprezentującego drużynę Cleeks Golf Club. Wrocławianin będzie starał się zrehabilitować się po słabym występie sprzed roku, kiedy to w turnieju tym z sumą +13 uplasował się dopiero na 52. miejscu.

Co dalej z LIV Golf?

Jednak to, czym żyją aktualnie golfowe media, w mniejszym stopniu dotyczy sportowej rywalizacji, co kondycji saudyjskiej ligi. Przyszłość ligi LIV Golf stanęła bowiem pod znakiem zapytania, ponieważ z wielu prasowych doniesień wynika, że główny sponsor cyklu, Fundusz Inwestycji Publicznych Arabii Saudyjskiej (PIF), rozważa wstrzymanie jej finansowania. W obliczu rosnących spekulacji, że rozgrywki mogą zostać zlikwidowane z końcem 2026 roku, dziennik „Financial Times” poinformował, że PIF rozważa zaprzestanie finansowania LIV.

Choć szacowana wartość saudyjskiego państwowego funduszu majątkowego oscyluje w granicach 940 miliardów dolarów, doniesienia wskazują, że konflikt na Bliskim Wschodzie mocno uszczuplił jego zasoby. Arabia Saudyjska wycofywała się z obiecanych inwestycji jeszcze przed wybuchem wojny, zmagając się z problemami budżetowymi i zbyt optymistycznymi projektami. Konflikt amerykańsko-izraelski z Iranem tylko przyspieszył te rynkowe weryfikacje. Zamknięcie Cieśniny Ormuz przez Iran zmniejszyło saudyjski eksport ropy prawie o połowę.

Co więcej, PIF ogłosił nową strategię, koncentrującą się na programach krajowych, a nie na inwestowaniu w podmioty globalne. Fundusz ma również zamiar drastycznie ograniczyć wydatki na projekty, które nie przynoszą zwrotu. Od momentu wystartowania ligi jesienią 2021 roku PIF zainwestował w LIV Golf ponad 5 miliardów dolarów. Mimo to liga traci na działalności miliardy, a w dodatku nie zdołała pozyskać odpowiednich inwestorów dla swoich drużyn.

Niepewność wśród władz i zawodników

W niedzielę przed finałową rundą wielkoszlemowego turnieju Masters członkowie ścisłego kierownictwa LIV zostali w trybie pilnym wezwani do Nowego Jorku na nadzwyczajne spotkanie. Jak donoszą źródła, władze LIV intensywnie szukają alternatywnego finansowania, ale jak dotąd nie przynosi to efektów.

W tym tygodniu podczas turnieju w Meksyku nagle odwołano natomiast wszelkie konferencje prasowe, a centrum medialne zostało zamknięte z powodu incydentu opisanego później jako awaria zasilania. W środę liga zorganizowała jednak briefing z dziennikarzami, podczas którego Sergio Garcia przyznał wprost, że golfiści nie zostali poinformowani o żadnych zmianach.

„Szczerze mówiąc, wiecie doskonale, jak to jest z plotkami”, uciął krótko Garcia. „Zawsze krąży ich mnóstwo, a ja nie mogę wam przekazać nic więcej ponad to, co do tej pory wiemy”.

Tego samego dnia dyrektor generalny LIV, Scott O’Neil, rozesłał do pracowników e-mail (którego treść udostępnił na platformie X reporter ESPN, Jeff Darlington), w którym zapewnił, że cykl będzie bezwzględnie kontynuować swoją działalność w 2026 roku.

„Chcę wyrazić się jasno: nasz sezon trwa dokładnie zgodnie z planem, nieprzerwanie i na pełnych obrotach”, napisał O’Neil. „Choć media są pełne spekulacji, nasza rzeczywistość definiowana jest wyłącznie przez naszą pracę na polach golfowych. Wkraczamy w decydującą fazę harmonogramu na 2026 rok. Dzisiaj naszą odpowiedzią jest robienie tego, w czym jesteśmy absolutnie najlepsi: prezentowanie najbardziej porywającego widowiska w świecie sportu”.

Liga LIV zmaga się jednak z kryzysem wizerunkowym po słabym występie swoich reprezentantów podczas tegorocznego Masters. Tyrrell Hatton co prawda rozegrał znakomitą rundę w niedzielę i wskoczył na pozycję T3, jednak Jon Rahm, przed turniejem stawiany w roli głównego faworyta do założenia Zielonej Marynarki, znów nie sprostał wielkoszlemowej presji. Inne wielkie nazwisko i gwiazda formatu LIV, Bryson DeChambeau, całkowicie rozczarował, nie przechodząc nawet przez cuta. Dodatkowy niesmak i szum w Internecie wywołał sam Sergio Garcia, który dał się ponieść emocjom i w napadzie złości uszkodził pole w obszarze tee box, po czym w gniewie złamał swojego drivera.

Najbliższe miesiące z pewnością przyniosą odpowiedź na pytanie, co dalej z LIV Golf.

Fot. LIV Golf

© 2025 Magazyn golfowy GOLF&ROLL, wydawca: NO81 Sp. z o.o., z siedzibą w/przy: ul.  Kazimierza Górskiego 1/416, 81-304 Gdynia