Tiger coraz bliżej rekordu Sneada
Aktualne informacje dotyczące golfa w Polsce i na świecie, szereg…
Zaledwie tydzień po pechowym dla niego turnieju w Abu Dhabi Tiger Woods po raz kolejny udowodnił, jak potrafi być groźny, zwłaszcza gdy gra na polu, które zna i lubi. Drugi golfista świata według Rankingu Światowego zwyciężył właśnie w kolejnym, 75.turnieju z cyklu PGA Tour.
Opóźniony z powodu mgły turniej Farmers Insurance Open na Torrey Pines od zawsze był dla Tigera dobrym początkiem kolejnych sezonów w PGA Tour. W sumie Woods – razem z tegoroczną edycją zawodów – ma na swoim koncie 7 zwycięstw w zawodach, a Torrey Pines było dla niego szczęśliwe także w 2008 r. podczas wielkoszlemowego U.S. Open. O tym, że Tiger lubi tu grać świadczą także statystyki. Jego średnia uderzeń wynosi tu tylko 68 uderzeń.
Tiger podobnie jak wszyscy zawodnicy kończyli rozgrywanie czwartej rundy dopiero w poniedziałek. Amerykanin miał do rozegrania 11 dołków i aż 6-uderzeniową przewagę, kiedy turniej z powodu zapadającego zmierzchu przeniesiono na kolejny dzień. Do dobrego rytmu już jednak nie dane było mu wrócić. Kończąc rundę w poniedziałek, musiał czekać praktycznie przed oddaniem każdego kolejnego strzału ze względu na wolno grającą grupę przed nim. Szybko znalazło to odbicie w jego wynikach – dwa bogeye i double bogey na finiszu nie były miłym zakończeniem tak pięknie rozpoczętego turnieju. Mimo to zawodnikowi udało się utrzymać przewagę 4 uderzeń nad broniącym tytułu Brandtem Snedekerem oraz Joshem Teaterem i po raz kolejny zapisać się w historii amerykańskiego cyklu.
„Moja gra przy końcu była daleka od doskonałości. Po prostu zacząłem tracić już cierpliwość z powodu bardzo wolnej gry. To spowodowało, że przestałem wystarczająco się koncentrować”, mówił Tiger po rundzie. Z Torrey Pines po raz kolejny Woods wyjeżdża jako zwycięzca i jest coraz bliższy pobicia rekordu legendarnego Sama Sneada na liczbę zwycięstw w lidze PGA Tour (Snead ma ich na koncie aż 82).
Ta wygrana to także wielce obiecująca prognoza rozpoczynającego się sezonu. Woods potwierdził właśnie swoją dobrą formę i chęć walki o pierwsze miejsce w Rankingu Światowym, które zajmuje teraz jego kolega z teamu Nike Golf – Irlandczyk Rory McIlroy.
„Jest bardzo silny” mówił o jego grze Hunter Mahan. „Ma wielką kontrolę nad swingiem i oddaje imponujące uderzenia, inne niż każdy inny zawodnik, którego tutaj widziałem.”
Kolejna szansa na zobaczenie Tigera „ w akcji” już w lutym. Woods pojawi się w grze w pierwszym turnieju serii World Golf Championship – Match Play Championship.
Zobacz wyniki
Tiger Woods – fot. sport/Gettyimages/Flash Press Media





