Aktualne informacje dotyczące golfa w Polsce i na świecie, szereg…
Tiger Woods oświadczył, że „próbuje zagrać” w rozpoczynającym się w kwietniu turnieju Masters, po tym jak powrócił do rywalizacji po ponad rocznej przerwie, a jego drużyna poniosła porażkę w finałowej rundzie sezonu ligi TGL. 50-letni golfista, który w ciągu ostatnich dwóch lat przeszedł serię operacji, pauzował od października z powodu zabiegu wymiany dysku w kręgosłupie.
Poprzedni występ Woodsa miał miejsce w lutym 2025 roku, również w TGL – halowej lidze drużynowej, której współzałożycielem jest jego firma. W swoim powrocie do rywalizacji sportowej, jego zespół Jupiter Links przegrał 9:2 z drużyną Los Angeles Golf Club.
Zwycięzca piętnastu turniejów klasy major prezentował dobrą formę fizyczną, posyłając kilka drive’ów na odległość ponad 275 metrów. Sam zawodnik zaznaczył, że jego start w Masters będzie zależał od tego, jak zregeneruje się jego organizm. Prestiżowy turniej, który Woods w przeszłości wygrywał aż pięciokrotnie, rozpocznie się 9 kwietnia na polu Augusta National.
„Spróbuję zagrać, ale to ciało nie regeneruje się już tak, jak w wieku 24 czy 25 lat”, przyznał Woods. „W zeszłym roku miałem kilka poważnych kontuzji, z którymi musiałem się uporać, a to wymagało trochę czasu. Wciąż jednak chcę grać”.
Woods podkreślił również swój ogromny sentyment do nadchodzącego wydarzenia: „Uwielbiam turniej Masters, uwielbiam tam być, odkąd skończyłem 19 lat. Przez te lata znaczył on wiele dla mnie i mojej rodziny. Będę tam tak czy inaczej”.
Przez cały sezon 2026 w lidze TGL – wspieranych przez PGA Tour rozgrywkach halowych, które odbywają się w specjalnie wybudowanym obiekcie na Florydzie – Woods pełnił w zespole Jupiter Links GC rolę inną niż zawodnicza. W zeszłotygodniowym półfinale drużyna Woodsa pokonała zespół Boston Common (w którym gra Rory McIlroy), zapewniając sobie spotkanie z Los Angeles w finale granym do dwóch wygranych. Ekipa z Los Angeles, w składzie której znaleźli się Anglicy Justin Rose i Tommy Fleetwood, wygrała mecz otwarcia, po czym we wtorkowym finale sezonu Woods zastąpił na placu gry Kevina Kisnera.
Drużyna Jupiter Links, mająca w swoich szeregach także Maxa Homę i Toma Kima, prowadziła już 2:0 w drugim starciu finałowym. Jednak inicjatywa przeszła na korzyść ekipy z Los Angeles, gdy Woods spudłował putta na siódmym dołku. Przeciwnicy zdobyli trzy eagle z rzędu, po czym na dziesiątym dołku drużyna Jupiter poddała mecz i tym samym cały turniej.
„Fizycznie czułem się w porządku”, dodał na koniec Woods. „Na koniec jednak dostaliśmy porządne lanie. Trzy eagle z rzędu, a my nie potrafiliśmy na to odpowiedzieć. Spudłowałem krótkiego putta, co w pewnym sensie pozwoliło im przejąć inicjatywę, której już nigdy nie odzyskaliśmy”.
fot. Chloe Knott/Masters Media Hub





