Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
– W kraju, w którym nie było torów wyścigowych, dorobiliśmy się kierowcy F1 – Roberta Kubicy. Adam Małysz swoimi wynikami w skokach rozkochał całą Polskę. Adrian Meronk może być kimś takim dla golfa – mówi dyrektor piłkarskiej Reprezentacji Polski Tomasz Iwan, po godzinach zapalony golfista.
Iwan przez lata był piłkarzem w czołowych europejskich ligach. Po zakończeniu karier sportowej cały czas pracuje przy piłce nożnej, ale po godzinach czas aktywnie spędza na polach golfowych. Zaczynał kilka lat temu razem z… Adrianem Meronkiem. Cały czas bacznie śledzi karierę najlepszego polskiego golfisty-amatora, grywa z nim rundę kilka razy w roku, więc ma doskonałą okazję, by obserwować to jak się Meronk rozwija.
– U niego teraz to są detale do doszlifowania. Gdy zaczynaliśmy razem grać, to już był na niesamowitym poziomie. Z poziomu bardzo dobrego ciężko wznieś się jeszcze wyżej, a on tego dokonuje. Poprawia błędy, gra coraz lepiej, pracuje nad swoją psychiką, co w golfie też jest bardzo ważne. Ale w sporcie trzeba mieć dużo pokory, dystansu, ciężko pracować nad sobą. Jeśli wszystko dobrze się potoczy w przypadku Adriana efekty mogą być spektakularne. Golf to jego przyszłość, wielka sportowa przyszłość – mówi „Golf&Roll” Iwan.
Meronk ma za sobą niesamowicie udany sezon w lidze NCAA okraszony indywidualnymi sukcesami, zaproszeniem i świetną grą w Palmer Cup czy możliwością gry w sierpniowym US Amateur. Iwan przyznaje, że eksplozja formy Meronka nieco go zaskoczyła.
– W sportach tego rodzaju małe detale decydują o tym, czy się osiąga sukces. Niczego nie można było być pewnym. Adrian dostał szansę wyjazdu zagranicę do kraju, gdzie będzie mógł się rozwijać, ale to od niego zależało, czy tę szansę wykorzysta. Teraz można powiedzieć, że wykorzystał ją w 150 procentach. Mało kto się spodziewał, łącznie ze mną, że ta eksplozja będzie aż w takim wymiarze, że będzie zawodnikiem, o którym mówi się nie tylko w Polsce, ale i na świecie – mówi.
Co sukcesy Meronka oznaczają dla golfa w Polsce? – Cieszę się z jego postępów, bo to jest niesłychanie ważna sprawa dla Adriana i dla polskiego golfa. Wszyscy podkreślają, że to jest jak w przypadku Kubicy – w kraju, w którym nie było torów wyścigowych doczekaliśmy się jednego z czołowych kierowców Formuły 1. Pól golfowych w Polsce mamy kilkanaście, dla porównania w Czechach jest 100 obiektów, co pokazuje skalę. Tym bardziej cieszą wszelakie sukcesy polskich golfistów, a zwłaszcza Adriana, który jest w ścisłej czołówce golfistów-amatorów – mówi Iwan i dodaje: – Mam nadzieję, że będzie to podobnie jak w przypadku Małysza – że poprzez jego sukcesy więcej uwagi będzie poświęcanej golfowi, już można zauważyć, że jest tego coraz więcej, golf jest pokazywany przez polską TV i mam nadzieję, że więcej ludzi grało w golfa, bo potem z większego jeziora łatwiej dorodną rybę wyłowić. Przykładów jest mnóstwo. Małysz się wybił, a dzieciaki lgną do skoków, ale tak jest w wielu dyscyplinach. Tam gdzie są sukces łatwiej jest o sponsorów i łatwiej jest o ten narybek. Mam nadzieję, że w tym przypadku będzie podobnie.
[fot]fot. Marek Darnikowski[/fot]





