Aktualne informacje dotyczące golfa w Polsce i na świecie, szereg…
Tiger Woods kontynuuje niezwykle udany sezon, w którym odzyskał pozycję najlepszego golfisty globu. Sportowiec, na kilka dni przed ostatnim w sezonie turniejem wielkoszlemowym, zwyciężył w zawodach serii World Golf Championships – Bridgestone Invitational w Ohio. Po raz ósmy w karierze.
Tym samym Woods wyrównał rekord ligi PGA Tour, jeśli chodzi o zwycięstwa tylko w jednym turnieju należącym do harmonogramu amerykańskiej ligi. Rekord ten ustanowił wiele lat temu Sam Snead, wygrywając 8 razy w Greater Greensboro Open. Na podium w Bridgestone Invitational, rozgrywanym tradycyjnie na polu South kompleksu Firestone CC w Ohio, stanął po raz pierwszy już w 1999 r. Od tamtej pory miał taką okazję jeszcze siedem razy.
Wchodząc do finału Woods miał dużą przewagę nad kolejnymi zawodnikami w stawce i pewność, że tym razem odebrać mu wygraną będzie niezwykle trudno. Zawodnik grał równo, kończąc na par szesnaście dołków a cały turniej z przewagą aż 7 uderzeń nad broniącym tytułu Amerykanem Keeganem Bradleyem oraz Szwedem Henrikiem Stensonem. Świadkiem tej wygranej był jego 4-letni syn Charlie. „To moje pierwsze zwycięstwo, które widzi Charlie. To wyjątkowa chwila i dla mnie, i dla niego”, przyznał póxniej Tiger.
Turniej od początku przebiegał po myśli Woodsa. Już po pierwszej rundzie Tiger plasował się w ścisłej czołówce, by w drugiego dnia odskoczyć rywalom, grając rewelacyjną rundę z wynikiem 61 uderzeń (7 birdie, 1 eagle). Jeszcze na pięciu ostatnich dołkach golfista miał szansę przekroczyć magiczną granicę 59 uderzeń. Wystarczyło rozegrać je na -2. Wtedy się nie udało, jednak Woods do końca turnieju nie dał sobie odebrać prowadzenia a runda finałowa była ukoronowaniem ciężkiej pracy, jaką wykonał przez wcześniejsze 3 dni. W niedzielę nikt nie zbliżył się do Tigera na mniej niż 6 strzałów.
„On wygrał ten turniej już w piątek a dzisiaj zrobił tylko to, czego potrzebował”, przyznał Stenson.
Za Woodsem, Stensonem i Keeganem, na czwartym miejscu uplasowali się Jason Dufner, Miguel Angel Jimenez i Zach Johnson (-6). Irlandczyk Rory McIlroy, który dominował w światowym golfie w tamtym sezonie, zajął 27. miejsce i nie widać, by szybko miał powrócić do formy, dzięki której utrzymał się na pole position rankingu światowego aż przez 40 tygodni.
Przed zawodowcami już w ty tygodniu kolejny ważny test – ostatni w tym sezonie turniej wielkoszlemowy: PGA Championship na Oak Hill. Woods jest – co oczywiste – jednym z głównych faworytów do tytułu. A do tej pory aż 3 razy zdarzało mu się wygrać w jednym sezonie zarówno w Bridgestone, jak i PGA Championship…
Tymczasem Tigera od pobicie historycznego rekordu Sneada w liczbie zwycięstw w lidze PGA Tour (Snead miał ich na koncie aż 82), dzielą tylko trzy wygrane. Do końca sezonu będzie miał jeszcze wiele okazji, by tego dokonać.
Zobacz wyniki..
fot. Sport/Gettyimages/Flash Press Media





