Aktualne informacje dotyczące golfa w Polsce i na świecie, szereg…
Amerykanin Xander Schauffele zwycięzcą 152. edycji The Open. W finale zawodnik uzyskał najniższy wynik dnia (65 uderzeń) i z łącznym rezultatem -9 triumfował w najstarszym męskim golfowym turnieju Wielkiego Szlema. To drugi wielkoszlemowy triumf Amerykanina w tym sezonie, gdyż w maju golfista zwyciężył również w PGA Championship.
Przez pierwsze dwa dni w turnieju na Royal Troon Golf Club warunki dyktował Irlandczyk Shane Lowry, który z łącznym wynikiem -7 wyprzedzał dwoma uderzeniami Justina Rose i debiutanta Daniela Browna.
Po dwóch turniejowych dniach z dalszej gry odpadli m.in. Tiger Woods i Rory McIlroy, których wyniki nie zachwycały. Łączny wynik Tigera +14 nie dawał mu najmniejszych szans na grę w weekend. McIlroy z grą na Royal Troon pożegnał się z łącznym rezultatem +11.

Wśród 80 zawodników, którym udało się przejść cuta był natomiast Adrian Meronk oraz czterech graczy amatorów – Calum Scott, Jacob Skov Olesen, Luis Masaveu i Tommy Morrison. To pierwszy z nich – wywodzący się ze Szkocji Calum Scott po czterech rundach uzyskał najniższy wynik wśród amatorów, za co odebrał Silver Medal, tradycyjnie przyznawany najlepszemu amatorowi w każdej z edycji The Open.

Po trzech rundach na czele tabeli wyników nastąpiła zmiana lidera. Prowadzenie w The Open objął Billy Horschel, któremu deszczowa aura nie przeszkodziła w ukończeniu dnia z łącznym wynikiem -4. O tym, że walka w finale będzie zacięta świadczył jednak fakt, że aż sześciu graczy plasowało się ex aequo na 2. miejscu ze stratą jednego uderzenia do lidera. Byli wśród nich Thriston Lawrence i Sam Burns, którzy włączyli się do walki o legendarny Claret Jug – obaj uzyskali 65 w trzeciej rundzie, co było najlepszym wynikiem dnia. Co ciekawe, Lawrence i Burns rozpoczęli dzień na +3 (ex aequo 28.), dziesięć uderzeń za Shane’em Lowrym, a zakończyli rundę na -3, plasując się na drugim miejscu, jedno uderzenie za liderem Billym Horschelem.
W sobotę padło też jedyne w trakcie turnieju hole-in-one. Jego autorem był Koreańczyk Si Woo Kima, który na 238-jardowej siedemnastce za pomocą 3 iron posłał piłkę wprost do dołka.
Finał należał do Xandera Schauffele. Amerykanin rozpoczynał niedzielną rundę tylko 1 uderzenie za Hoorschelem, przyspieszając na ostatnich dziewięciu dołkach, aby ostatecznie przypieczętować swoje zwycięstwo z wynikiem dziewięciu uderzeń poniżej par.
Na drugim miejscu rywalizację ukończyli Anglik Justin Rose i Amerykanin Billy Horschel grając w finale odpowiednio 67 i 68. Czwaty był Thriston Lawrence z RPA (-6).
Adrian Meronk ukończył turniej na 50. miejscu (+9). W tym sezonie Polak brał udział we wszystkich czterech turniejach w Wielkiego Szlema, jednak tylko w The Open udało mu się przejść cuta.







