Aktualne informacje dotyczące golfa w Polsce i na świecie, szereg…
Tym razem wszystko grało. Piękna, słoneczna pogoda, świetnie przygotowane pole, dobra organizacja turnieju i gastronomia w klubie. To wszystko uzupełniała znakomicie przyroda na tym krótkim, ale trudnym polu. Właściwie golfistom pozostawało jedynie pokazać się z jak najlepszej strony . Podczas XIV klubowych Mistrzostwach Polski, moim zdaniem, i oni stanęli na wysokości zadania.
Mistrzostwa odbywały się od ubiegłej niedzieli do środy na polu First Warsaw Golf Club w Rajszewie. Z małymi wyjątkami grała tu cała czołówka polskich golfistów-amatorów. Ale po kolei.
Niedzielna gra w systemie stroke play, którą wygrał w pięknym stylu nasz aktualnie najlepszy amator, Adrian Meronk, pozwoliła na ustalenie 2 grup do dalszej gry w systemie match play. Po pierwszej rundzie match play w walce o tytuł pozostały już tylko cztery zespoły.
We wtorek o finał walczyły: mocno faworyzowana Toya (w jej szeregach znaleźli się min. nr 37 światowego rankingu amatorów – Adrian Meronk i Jan Szmidt Jr, nr 1215), Sobienie Królewskie G&CC m.in. z Nastazją Kossacky (nr 1146 WAGR),First Warsaw G@CC na czele Billy Careyem i Warsaw Golf Links, wirtualny klub założony przez Marka Tymińskiego.
Dziś w finale spotkały się Sobienie Królewskie i właśnie Warsaw Golf Links. Finał należał zasłużenie do zdecydowanie młodszego zespołu z Sobieni Królewskich, pierwsze wicemistrzostwo przypadło Warsaw Golf Links, trzecie miejsce natomiast gospodarzom.
Tekst: Zygmunt Kleszcz
Galeria zdjęć (fot. Zygmunt Kleszcz)





















