Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Na pierwszej rundzie match play swój udział w US Amateur zakończył Adrian Meronk. Najlepszy polski golfista-amator przegrał bezpośredni pojedynek o awans do 1/16 finału z Amerykaninem Maverickiem Antcliffem.
Meronk po dwóch dniach gry w formacie stroke play miał wynik +3 i o awans do kolejnych rund musiał walczyć w dogrywce. O 10. miejsc rywalizowało w sumie 18 golfistów. Polak grę w match play zapewnił sobie już na drugim dodatkowym dołku (par 5), gdzie popisał się birdie.
Kilka godzin po dogrywce znów ruszył na pole, tym razem by zagrać o awans do najlepszej „32” US Amateur. Jego rywalem był Amerykanin Maverick Antcliff, siódmy po stroke play. Meronk zaczął bardzo dobrze – wygrał trzy z pięciu pierwszych dołków, ale później nie był w stanie obronić przewagi. Rywal cały czas grał na par, a Polak miał trzy bogeye i na 12. dołku był remis. Meronkowi dzięki birdie na 14. dołku udało się znów odskoczyć na 1UP, jednak lepszy finisz miał Ancliff. Amerykanin na 16. dołku doprowadził do remisu, na 17. dołku objął prowadzenie i nie oddał go już do końca rundy.
Meronk w swoim debiutanckim starcie w US Amateur znalazł się w gronie 64 najlepszych golfistów turnieju. Na polu w Olympia Fields w stanie Illinois Polak momentami pokazywał golf z najwyższej półki, ale kilka słabszych momentów przesądziło o tym, że nie ma go w dalszej grze. Awans do match play należy przyjąć pozytywnie, w końcu pierwszego dnia do rywalizacji stanęło aż 312 graczy, a miejsc w match play było tylko 64.
Meronka czeka teraz chwila odpoczynku. Polak zostaje w USA i będzie się szykował do ostatniego roku studiów na uczelni East Tennessee State University i ostatniego sezonu w lidze akademickiej. Pierwszy turniej NCAA już 13 września.
[fot]fot. ETSU[/fot]





