Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Po trzech fatalnych występach wielkoszlemowych wielu straciło nadzieję, że Tiger Woods wróci kiedykolwiek do swojego dawnego poziomu. Podczas pierwszej rundy Wyndham Championship pokazał, że skreślać go jeszcze nie należy.
Turniej w Greensboro Woods zaczął od zagrania 64 uderzeń w pierwszej rundzie. Wynik -6 prowadzenia w turnieju mu nie dał, ale solidne dzielone siódme miejsce z niewielką stratą do liderów (dzieliły go dwa uderzenia).
Woods miał siedem birdie i jednego bogeya. Z tee zagrał na siedem z 14 fairwayów i na tych dołkach miał wynik -5. Przez cały dzień miał tylko 26 puttów. 64 uderzenia to jego najlepszy wynik od ponad dwóch lat. Lepiej zagrał w sierpniu 2013 roku w drugiej rundzie WGC-Bridgestone Invitational, kiedy miał wynik 61 uderzeń. 39-letni Amerykanin wygrał tamten turniej. To był jego ostatni zawodowy triumf.
„Czułem się naprawdę dobrze. Grałem porządnie ironami, miałem kilka solidnych puttów. Ostatnio taka runda skończyłaby się na -2, a dziś udało się zakończyć z -6. Cieszę się, że wreszcie i ja mam coś z tego”, stwierdził Woods.
Były numer 1 światowego rankingu gra swój 11 turniej w tym sezonie. Cztery razy nie przeszedł cuta (w tym w US Open, British Open i PGA Championship), a jego najlepszy wynik w sezonie to dzielone 17. miejsce na Masters. W rankingu spadł na odległe 286. miejsce. W Wyndham Championship walczy o awans do FedeEx Cup playofss, a szansę zachowa tylko wtedy, jeśli w turnieju nie zajmie gorszego miejsca niż drugie.
Zobacz jak zagrał Woods pierwszego dnia podczas Wyndham Championship:
[youtube]oYpcTvWkrAk[/youtube] [fot]fot. Sport/Getty Images Polska[/fot]





