Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Niedzielna wygrana w Hero World Challenge była dziewiątym światowym triumfem Bubby Watsona. Amerykanin kiedyś zapowiedział, że po 10. zwycięstwie, zakończy karierę. Teraz się z tego wycofał.
„Zmieniłem zdanie, ale powiem wam coś innego. Jeśli kiedykolwiek zostanę liderem światowego rankingu, wtedy zakończę karierę. Chcę odejść, jak będę na szczycie” – powiedział dziennikarzom Watson.
Amerykanin musi jednak ważyć słowa, bo warto przypomnieć, że w rankingu przed nim jest tylko trzech graczy – Jordan Spieth, Jason Day i Rory McIlroy.
Podczas czterodniowej rywalizacji w Albany Watson okazał się najlepszy z przewagą trzech uderzeń nad drugim Patrickiem Reedem. Watson uzyskał świetny wynik 263 uderzeń, czyli 25 poniżej par. Jeśli spojrzeć na niektóre z jego zagrań z turnieju, to nie ma co się dziwić jego zwycięstwu.
[youtube]Z8glclp-ZcA/youtube] [youtube]y_ijzab2vEk[/youtube] [youtube]bfr4b6ZAT3w[/youtube]To ostatnie uderzenie Watsona komentował Jordan Spieth, najlepszy golfista sezonu 2015. W Hero World Challenge w tym roku nie wygrał, ostatecznie zajął czwarte miejsce (wynik –20), ale taki wynik z pewnością go nie zasmucił. Rok miał iście doskonały – wygrał pięć turniejów (dwa Wielkie Szlemy – Masters i US Open), w aż 18 kończył w pierwszej dziesiątce. Czego chcieć więcej?
[fot]fot. Gettyimages[/fot]





