Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Adrian Meronk nie zwalnia tempa! Rekordowy wynik w NCAA, pewne miejsce w Palmer Cup, a teraz jeszcze 26. miejsce na świecie i trzecie w sezonie wyróżnienie dla gracza tygodnia.
Kibice golfowi mogą mieć wrażenie, że Adrian Meronk zaraz wyskoczy im z lodówki, ale o to, póki co, obawiać się nie muszą. Dopóki Polak ma status amatora, nie może podpisywać kontraktów reklamowych. Lawina informacji o najlepszym polskim golfiście-amatorze to efekt tylko jego dobrej gry. A wielki skok w rankingu WAGR to najlepsza wykładnia tego, jak było dobrze.
W ostatnich 10 turniejach ligi NCAA Meronk aż dziewięć razy kończył rywalizację w pierwszej dziesiątce, w czterech z ostatnich pięciu turniejów przyjeżdżał z miejscem w pierwszej trójce. Rankingowy skok był nieunikniony. Po zeszłotygodniowej aktualizacji WAGR 23-letni wrocławianin wskoczył do pierwszej trzydziestki na świecie. Zajmuje dokładnie 26. Lokatę i jest to jego najwyższa pozycja w karierze. Ale on skok w rankingu przyjął z rezerwą. „Awansować jest jednak łatwiej, niż utrzymać się w czołówce. Trzeba twardo stąpać po ziemi i nadal robić swoje”, mówił Meronk.
Tydzień temu Polak zajął drugie miejsce Wolfpack Spring Intercollegiate, a w trzeciej rundzie pobił swój uczelniany wynik najlepszej rundy – miał 65 uderzeń, sześć poniżej par. Po raz trzeci w sezonie liga NCAA wybrała go najlepszym graczem Konferencji Południowej. W karierze Meronka to już czwarte takie wyróżnienie.
W zeszłym tygodniu Polak zapewnił sobie także drugi start w prestiżowym turnieju Palmer Cup. W zeszłym roku był najlepszym graczem drużyny Europy, która uległa jednak reprezentacji USA.
W najlepszym 1000 WAGR jest jeszcze dwóch Polaków. Mateusz Gradecki zajmuje 532. miejsce (spadek o 85 pozycji), a Jan Szmidt utrzymał 927. miejsce.
[fot]fot. ETSU[/fot]





