Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Francesco Mollinari po fantastycznej walce w czwartej rundzie z Dannym Willettem wygrał Italian Open. Jest pierwszym Włochem, który dwukrotnie triumfował w najważniejszym turnieju w swojej ojczyźnie, odkąd zawody są częścią cyklu European Tour.
Poprzednio Mollinari wygrywał Italian Open w 2006 roku. To jego czwarte zwycięstwo w European Tour.
Styl wygranej Mollinari’ego był imponujący. Na sześć dołków przed końcem miał cztery uderzenia przewagi nad Dannym Willettem. Triumfator tegorocznego Masters rzucił się w pogoń – na 13. dołku było birdie, na kolejnym zagrał eagla i zaliczka Mollinari’ego niemal się rozpłynęła. Na czterech ostatnich dołkach obaj rywale mieli trudne momenty, obaj chwilami uderzali w świetnym stylu, ale różnica jednego uderzenia pozostała do samego końca – obaj zagrali cztery ostatnie dołki na par.
„Ten turniej to był istny rollercoaster. To niesamowite, ile osób mnie tu wspierało. Zacząłem ostatnią rundę rewelacyjnie, po birdie na 12. dołku chyba nieco się rozluźniłem i od razu zostałem za to ukarany. Nie pozostało mi nic innego, jak walczyć z całych sił. Fatalnie uderzałem, ale w jakiś sposób udało mi się obronić przewagę” – komentował Mollinari, który na koniec turnieju miał wynik -22. Willett uzyskał rezultat o jedno uderzenie gorszy.
Włoch do domu wrócił z czekiem na 500 tys. euro. Drugi Willett zarobił 333 tys. euro. Trzecie miejsce podzielili między siebie Hiszpan Nacho Elvira oraz Anglik Chris Paisley (obaj zagrali -18), do których trafiło po 169 tys. euro.
European Tour przenosi się z Włoch do Niemiec, gdzie rozegrany zostanie Porsche European Open na polu Golf Resort Bad Griesbach. W puli nagród jest 2 mln euro.
How @F_Molinari won the #ItalianOpen in under 3 minutes pic.twitter.com/JWpwSbiKIh
— The European Tour (@EuropeanTour) September 19, 2016
[fot]fot.shutterstock.com[/fot]





