Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Drugi start z rzędu w LET Access Series i drugi raz miejsce w finałowym graniu. Martyna Mierzwa po kiepskim początku sezonu zaczęła punktować w europejskiej drugiej lidze golfa.
W turnieju Elisefarm Ladies Open 2016 w szwedzkim miasteczku Hörby Mierzwa zagrała dwie równe rundy. 72 uderzenia w czwartek i 73 uderzenia w piątek dały jej 23. lokatę i pewne miejsce w finałowej rundzie.
Ostatniego dnia już tak dobrze nie było – 79 uderzeń, na które złożyło się aż osiem bogeyów i tylko jedno birdie, sprawiło, że Polka ukończyła szwedzki turniej z wynikiem +8 na 45. miejscu i do domu wróciła z czekiem na nieco ponad 200 euro. Z kolei 5,6 tys. euro zabrała do domu Laura Murray ze Szkocji, która turniej wygrała z wynikiem -7 i przewagą dwóch uderzeń nad Austriaczką Sarahą Schober oraz Stacy Keating z Australii.
Mierzwa długo odpoczywać nie będzie. W tym tygodniu zagra w Nordictrack Open de Strasbourg. We francuskim turnieju startowała do tej pory dwukrotnie, ale jeszcze nigdy nie udało jej się przejść cuta.
W kalendarzu LET Access Series w tym sezonie zostały do rozegrania jeszcze w sumie cztery turnieje. Oprócz Strasburga golfistki wybiorą się na Azory, do Wielkiej Brytanii oraz do Hiszpanii.
[fot]fot. archiwum Martyny Mierzwy[/fot]





