Now Reading
Olimpijskie pole golfowe ruiną?

Olimpijskie pole golfowe ruiną?

Pole zamknięte, restauracja zamknięta, trenujących na driving range można policzyć na palcach jednej ręki – agencja AFP donosi, że olimpijskie pole golfowe zamiast napędzać rozwój dyscypliny w Brazylii, niszczeje.

Pole, wybudowane za 19 mln dolarów, zaprojektował słynny amerykański architekt Gil Hanse. Liczono, że obiekt przyciągnie golfistów z całego świata, będzie kolejną atrakcją turystyczną Rio, a w niedalekiej przyszłości będzie gościł zawody wysokiej rangi. Na razie nic z tego.

Pod koniec listopada pole odwiedzili reporterzy agencji AFP. Naliczyli kilku trenujących na driving range’u. Na polu nie grał nikt. Powód? Było zamknięte. Ciągle nie został otwarty sklep golfowy, podobnie sprawy mają się z restauracją. Strona internetowa? Nie ma. W kawiarence nie było krzeseł. Dojazd jest utrudniony, a do tego odstraszają ceny. Brazylijczycy za 18-dołkową rundę muszą zapłacić równowartość 74 dolarów, obcokrajowcy – 192 dol.

Obsługująca pole firma Progolf ma najwyraźniej kłopoty. Pracownicy nie dostali wynagrodzenia za ostatnie dwa miesiące i nie mają gwarancji, że przed końcem roku nie stracą pracy. Brazylijska Federacja Golfa rozważa zmianę operatora pola golfowego i zapewnia, że obiekt na początku przyszłego roku ruszy pełną parą.

„Zaczynamy od zera, a to wielki projekt” – powiedział Paulo Pacheco, prezes brazylijskiej federacji.

[fot]fot. shutterstock.com[/fot]
Brak komentarzy (0)

Napisz komentarz

© 2025 Magazyn golfowy GOLF&ROLL, wydawca: NO81 Sp. z o.o., z siedzibą w/przy: ul.  Kazimierza Górskiego 1/416, 81-304 Gdynia