Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
W swoim ostatnim starcie w 2016 roku Adrian Meronk zajął siódme miejsce w Mauritius Golf Masters. Turniej wygrał Francuz Jerome Lando Casanova.
Meronk do udziału w turnieju na Mauritiusie został zaproszony przez organizatorów. Turniej ten jest podsumowaniem sezonu, bierze w nim udział tylko 32 zawodników, ale poziom jest solidny – 15 desygnuje francuska federacja golfowa, 15 zostaje zaproszonych przez organizatorów, a dwójka to czołowi golfiści z Mauritiusa.
Turniej odbywa się w przepięknych okolicznościach przyrody na malowniczym polu Anahita Golf Course, które potrafi też sprawić trudności. Oprócz rywalizacji zawodowców, toczy się także gra w formacie Pro-Am. W drużynowej klasyfikacji Meronk został skojarzony z amatorem Dominique Boninem. Wynik 136 dał im 16. lokatę ze stratą ośmiu uderzeń do zwycięzców.
W klasyfikacji indywidualnej Meronk zajął dobre siódme miejsce. Turniej podzielony został na trzy rundy. W pierwszej i trzeciej Meronk zagrał po 70 uderzeń (–2), w drugiej w sobotę były to 73 uderzenia (+1). Wynik -3 miało jeszcze dwóch innych graczy – Francuz Victor Riu oraz Irlandczyk Damien McGrane.
Turniej wygrał Francus Jerome Lando Casanova, który po trzech rundach mógł się pochwalić wynikiem -10.
Dla Meronka był to ostatni start w szalonym 2016 roku. Polak zakończył w tym roku studia na uczelni East Tennessee State University i grę w lidze NCAA. W swoich siedmiu ostatnich startach akademickich w tym roku zaliczył jedno zwycięstwo, trzy razy był drugi, raz trzeci, a do tego dołożył 8. i 14. miejsce. Udanie zaprezentował się w Pamer Cup, w którym drużyna Europy pokonała USA. Błysnął też w prestiżowym British Amateur, gdzie doszedł do najlepszej czwórki. Ma za sobą udany start w Challenge Tour (14. miejsce na turnieju Le Vaudreuil Golf Challenge).
Na początku października przeszedł na zawodowstwo i od razu zadebiutował w turnieju European Tour – w mocno obsadzonym Alfred Dunhill Links Championship nie przeszedł cuta, ale w klasyfikacji drużynowej razem z amatorem Johanem Eliaschem (szef firmy Head) zajęli drugie miejsce i Meronk zarobił pierwsze zawodowe pieniądze (30 tys. dol). W listopadzie nie uzyskał stałej karty do European Tour, nie awansując do trzeciej rundy Q-School.
Meronk robi sobie teraz wolne. Do treningów wraca od stycznia. Wtedy będzie wstępnie planował kalendarz startów na pierwsze miesiące 2017 roku.





