Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Numer trzy światowego rankingu Hideki Matsuyama zagrał w finałowej rundzie dziewięć uderzeń poniżej par (61) i wygrał turniej z cyklu World Golfers Championship – Bridgestone Invitational różnicą pięciu uderzeń.
25-letni Japończyk zaczynał finałową rundę z dwoma uderzeniami straty do liderów – Amerykanina Zacha Johnsona i Belga Thomasa Pietersa. Czwartą rundą zagrał rewelacyjnie. Miał eagle’a i aż siedem birdie i wyrównał rekord pola w miasteczku Akron, czyli równe 61 uderzeń. 68 uderzeń ostatniego dnia miał Johnson, który ukończył rywalizację na drugim miejscu, do Japończyka stracił pięć uderzeń. Charley Hoffman, który były trzeci, miał sześć uderzeń więcej od zwycięzcy.
Matsuyama to dopiero czwarty gracz w historii, który na polu należącym Firestone Country Club zagrał 61 uderzeń. Przed nim dokonali tego Jose Maria Olazabal, Tiger Woods oraz Sergio Garcia.
„Grałem tu razem z Tigerem cztery lata temu, gdy on wyrównał rekord pola, więc wiedziałem, że to możliwe. Myślałem o tym, żeby dobrze zagrać na 16. dołku. Byłem pewny, że jeśli będę tam miał birdie, a potem na dwóch kolejnych, mam szansę na ten rekord”, powiedział Japończyk.
Matsuyama w formie
Zwycięstwo w Ohio tylko potwierdziło rewelacyjną dyspozycję Matsuyamy. Od końcówki zeszłego roku Japończyk wystartował w 20 turniejach, z których wygrał aż sześć, w czterech innych kończył grę w najlepszej piątce, a w jeszcze pięciu nie wypadł poza czołową 25. To jego drugi tytuł WGC – w październiku zeszłego roku wygrał w Szanghaju.
Wygrana przyniosła mu 1,66 mln dol. i status jednego z faworytów przed rozpoczynającym się w czwartek ostatnim w tym sezonie turniejem wielkoszlemowym – PGA Championship. Transmisje na żywo w Canal+ Sport2 od godz. 19.
[fot]fot. Gettyimages[/fot]





