Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
24-letni Amerykanin Justin Thomas zwyciężył w swoim pierwszym turnieju wielkoszlemowym. Na polu QUail Hallow wygrał w PGA Championship z przewagą dwóch uderzeń.
Thomas przed finałową rundą tracił dwa uderzenia do lidera Kevina Kisnera, ale w niedzielę zagrał 68 uderzeń i turniej zakończył z wynikiem -8. Drugie miejsce podzielili Francesco Molinari, Patrick Reed oraz Louis Oosthuizen, którzy do zwycięzcy stracili po dwa uderzenia. W walce o zwycięstwo liczyli się jeszcze Rickie Fowler i Hideki Matsuyama – obaj skończyli turniej z wynikiem -5 na dzielonym piątym miejscu.
„Nie umiem opisać tego słowami. Jestem szczęśliwy”, wycedził mocno wzruszony Thomas. To jego pierwszy wielkoszlemowy triumf w karierze i szóste zawodowe zwycięstwo, w tym czwarte w obecnym sezonie. Wcześniej tylko raz, w tegorocznym US Open, ukończył grę w turnieju wielkoszlemowym w najlepszej dziesiątce.
Amerykanin w ostatniej rundzie PGA Championship zagrał niesamowicie. Miał sześć birdie, z czego najbardziej imponujące na 10. i 13. dołku, po którym wyszedł na dwa uderzenia przewagi. W zwycięstwie nie zaszkodził mu bogey na ostatnim dołku. Dogonić mógł go tylko Kisner, ale potrzebował eagle’a na „18”. Zamiast tego zagrał do wody i skończył z podwójnym bogey’em i na dzielonym siódmym miejscu.
Thomas z awansem w OWGR
Thomas za zwycięstwo zarobił 1,9 mln dol. z puli wynoszącej 10,5 mln dol. Wygrana pozwoliła mu też przesunąć się na szóste miejsce w światowym rankingu golfistów – to awans z 14. lokaty.
W pierwszej dziesiątce zaszło więcej zmian. Matsuyama jest od tego tygodnia drugim golfistą świata, kosztem Jordana Spietha. Po awansie Thomasa o pozycję w dół przesunęli się John Rahm, Jason Day i Henrik Stenson. 10. lokatę utrzymał Rickie Fowler. Liderem wciąż jest Dustin Johnson.






