Now Reading
Bubba Watson ma już 10 zwycięstw w PGA Tour

Bubba Watson ma już 10 zwycięstw w PGA Tour

Bubba Watson wygrał turniej Genesis Open i przełał trwającą blisko dwa lata niemoc. „Bądźmy szczerzy, nikt nie wierzył w to, że wygram 10 turniejów PGA Tour”, mówił po zwycięstwie.

„Wiecie dobrze, o czym mówię. Ten Bubba, co to nigdy nie pracował z trenerem, chłopak z gorącą głową, który raz slice’ował, raz hookował i nie potrafił puttować”, dodał Watson.

Dla Bubby Watsona ostatnie miesiące były trudne. Golfista z Florydy zmagał się z tajemniczą chorobą, o której sam zbytnio mówić nie chce. Ale to, że coś było nie tak, widać było gołym okiem. Zazwyczaj ważył około 95 kg, jego idealna waga to 84 kg, a ostatnio masa ciała spadła do 72 kg. To wpłynęło na to, jak grał. A słabe wyniki wpłynęły na jego motywację.

„Teraz jestem zdrowy. Jest wiele osób, które musi się mierzyć z gorszymi chorobami niż moja, to nic. Mój ojciec zmarł na raka. Ale ja nie mam tej choroby.”, mówił Watson.

„Bubba, przestań się mazać. Zacznij grać”

„Ostatnie dwa lata to najgorszy moment kariery. Byłem przecież w najlepszej dziesiątce na świecie i potem zastanawiałem się, czy ja w ogóle potrafię jeszcze grać w golfa. Myślałem o przerwaniu kariery, ale nie pozwoliła mi na to żona. Powiedziała mi po prostu: przestań się mazać i zacznij grać. Ona jest twardsza ode mnie”, dodał.

Ostatni weekend był dla niego perfekcyjny, acz wyczerpujący. Po dwóch rundach… pojechał do Los Angeles, by zagrać w koszykarskim meczu celebrytów przy okazji weekendu gwiazd NBA. „To był dobry trening cardio. I mnóstwo fantastycznej zabawy”, ocenił później.

Najwyraźniej granie w koszykówkę wpłynęło też dobrze na jego golfa. 65 uderzeń w sobotę dało mu prowadzenie w turnieju. 69 w niedzielę pozwoliło obronić pozycję i wygrać pierwszy turniej od dwóch lat. To jego trzecie zwycięstwo na polu Riviera i 10. w karierze w PGA Tour.

Wattson zakończył zmagania z wynikiem -12. Był o dwa uderzenia lepszy od Kevina Na oraz Tonny’ego Finau. Za zwycięstwo zarobił 1,3 mln dol., przesunął się ze 117. pozycji na 41. miejsce w światowym rankingu i dzięki temu za dwa tygodnie będzie mógł zagrać w World Golf Championship w Meksyku.

Woods nie przeszedł cuta

Dla Tigera Woodsa granie zakończyło się na dwóch rundach. Pierwszego dnia zagrał 72 uderzenia, następnego o cztery więcej i z wynikiem +6 do awansu do weekendowego grania zabrakło mu aż czterech uderzeń.

Woods do gry wróci jednak szybko. Już zobowiązał się, że wystartuje w rozpoczynającym się w czwartek Honda Classic. „Potrzebuję grania tydzień w tydzień, a to dla mnie świetna okazja, bo turniej odbywa się niedaleko mojego domu. Jestem podekscytowany, ale żałuję, że w tym tygodniu nie udało mi się zagrać dwóch rund więcej.”, mówił Woods.

Brak komentarzy (0)

Napisz komentarz

© 2025 Magazyn golfowy GOLF&ROLL, wydawca: NO81 Sp. z o.o., z siedzibą w/przy: ul.  Kazimierza Górskiego 1/416, 81-304 Gdynia