Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Matt Wallace wygrał drugi turniej European Tour w tym sezonie. Anglik triumfował w BMW International Open z uderzeniem przewagi nad trójką zawodników.
Wydawało się, że zwycięstwo po fenomenalnej finałowej rundzie zgarnie Thorbjorn Olesen. Pobił rekord turnieju zagrywając aż 11 poniżej par. I długo utrzymywał się na pozycji lidera. Do czasu aż 18 dołka nie pokonał Wallece. W jego grze nie było aż takich fajerwerków, ale też to był wysoki poziom. 65 uderzeń ostatniego dnia, ani jednego dołka gorszego niż par – to wystarczyło, by po 72 dołkach mieć uderzenie przewagi nad grupą pościgową.
After 72 holes:
🏴 -10 @mattsjwallace
🇩🇰 -9 @Thorbjornolesen
🇫🇮 -9 @Karhanen
🇩🇪 -9 @MKaymer59 https://t.co/wL2NOTlx4d pic.twitter.com/4gS3qGE7yG— The European Tour (@EuropeanTour) June 24, 2018
Wallace zakończył turniej z wynikiem -10 i czekiem na 333 tys. euro. Uderzenie stracili do niego Olesen, Martin Kaymer, który był współliderem po trzech dniach, oraz Fin Mikko Korhonen. Oni dostali po 149 tys. euro nagrody.
Wallace cieszył się ze swojego trzeciego zawodowego zwycięstwa oraz drugiego w tym sezonie. Wcześniej był najlepszy w Hero Indian Open. „Bardzo ciężko pracowałem na to zwycięstwo. To kolejny krok w dobrym kierunku. Czuję, że doda mi to wiele pewności siebie i będę w stanie walczyć o wygrane w turniejach jeszcze wyżej rangi”, powiedział.
A w kalendarzu European Tour teraz rzeczywiście sprawdziany wyższej próby, bo aż trzy turnieje z Rolex Series, a potem jeszcze The Open. Najbliższy turniej to Open de France z pulą nagród na poziomie 7 mln dol. na obiekcie, który we wrześniu będzie areną zmagań w Pucharze Rydera.
fot. BMW International Press Center

























