Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Wszystkie wielkoszlemowe turnieje podniosły pule nagród, zwiększony bonus dla zwyciężczyni klasyfikacji generalnej i cztery nowe turnieje – sezon 2019 w LPGA Tour, czyli topowej lidze dla zawodowych golfistek zapowiada się wyśmienicie.
„Trwa jeden z najbardziej ekscytujących okresów w historii LPGA Tour”, przekonuje Mike Whan, komisarz cyklu. „W 2018 roku byliśmy świadkami eksplozji nowych talentów. Nie mam wątpliwości, że 2019 rok będzie lepszy”, dodał.
Takie słowa od osób zarządzających ligami czy klubami sportowymi to nic nowego. Rzadko stoją za tym konkretne fakty i liczby. LPGA Tour ma twarde dane: 32 turnieje w 2018 roku wygrało 26 różnych golfistek z 10 krajów. 10 z nich zaliczyło swoje pierwsze zwycięstwa w cyklu. A kolejny sezon zapowiada się jeszcze lepiej
Turniejów będzie 33 (czyli o jeden więcej) oraz rozgrywany co dwa lata Solheim Cup, który jest żeńskim odpowiednikiem Pucharu Rydera. Łączna pula nagród w sezonie wzrośnie z 65 mln dol. do 70 mln dol. Wzrosną pule nagród w turniejach wielkoszlemowych. Choć nie ma jeszcze ostatecznych decyzji, to w U.S. Women’s Open Championship do rozdzielenia będzie nie mniej niż 5 mln dol. 5 mln dol. będzie też w kończącym sezon CME Group Tour Championship, a zwyciężczyni cyklu może liczyć na 1,5 mln dol. wypłaty. To największa nagroda w dziejach kobiecego golfa. Oczywiście, w porównaniu z męskimi nagrodami dysproporcja jest wciąż ogromna, ale trend jest obiecujący.
Terminarz LPGA na 2019 rok:
2019 LPGA Schedule: pic.twitter.com/NjZ9WmAvid
— LPGA (@LPGA) December 6, 2018





