Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Bryson DeChambeau znany jest ze swojego sumiennego podejścia do gry i długich analiz przed uderzeniem. Rywale i kibice uważają jednak, że Amerykanin gra zbyt wolno.
Wolne tempo gry DeChambeau jest tematem golfowych dyskusji od miesięcy. Ale w turnieju Northern Trust, który rozpoczął finałową rozgrywkę o zwycięstwo w FedEx Cup, miarka najwyraźniej się przebrała. Kibiców i rywali zezłościło zachowanie Amerykanina w drugiej rundzie turnieju.
Co się stało? Na greenie numer osiem blisko trzy minuty zastanawiał się, zanim zagrał. Na dołku numer 16 (par4) ponad trzy minuty zajęło mu uderzenie piłki z 70 jardów.
anyone need a nap?
here’s DeChambeau pacing off a 70-yard shot which took over 3 minutes to hit (couldn’t post the entire video it took so long) pic.twitter.com/7A3Azeftyu
— Eric Patterson (@EPatGolf) August 9, 2019
W regulaminie PGA Tour zapisane jest maksymalnie 40 sekund na uderzenie. W wyjątkowych przypadkach gracz dostaje dodatkowych 20 sekund. Ale kary stosowane są bardzo rzadko. A w przypadku De Chambeau aż się o to prosiło. Kibice zaczęli narzekać w social mediach, pisząc, że to nudy, że turniejów PGA Tour nie będą już oglądać, domagając się reakcji władz. Do chóru dołączyli gracze w tym m.in. Ian Poulter, Eddie Pepperell, Justin Thomas.
DeChambeau się broni, mówiąc, że zawsze szybko jest przy swojej piłce i w oczekiwaniu na innych wykorzystuje czas na przygotowanie się do uderzenia. Ale w to nikt mu nie wierzy.
Amerykanin twierdzi też, że wszyscy zwracają na niego uwagę, bo cały czas próbuje nowych rzeczy, ma inne podejście do golfa niż większość stawki, a do tego gra ironami o jednakowej długości shaftów. „Ludzie gadają za moimi plecami, ale twarzą w twarz nikt nie chciał ze mną rozmawiać. Chętnie wyjaśnię mój punkt widzenia.” – mówi.
PGA Tour na pewno podejmie temat, ale jeśli ktoś oczekuje srogiej kary za opóźnianie gry może być zawiedziony. „Nie wyobrażam sobie, żeby stoper wpływał na wynik rywalizacji i losy graczy” – powiedział Sluger White, wiceprezes PGA Tour, w wywiadzie dla „Golf Diggest”.





