Trudne czasy dla polskiego golfa?
Aktualne informacje dotyczące golfa w Polsce i na świecie, szereg…
W ostatnich dniach Ministerstwo Sportu i Turystyki przedstawiło długo oczekiwaną przez związki sportowe i samych sportowców nową koncepcję finansowania polskiego sportu. Nowe propozycje wzbudziły wielkie kontrowersje w świecie sportu i będą miały konsekwencje także dla polskiego golfa.
Główną przesłanką zmian są – jak informuje Ministerstwo – niesatysfakcjonujące wyniki naszych sportowców podczas trzech ostatnich Igrzysk Olimpijskich w Atenach, Pekinie i Londynie. Niezmienne od lat rozdzielanie środków budżetowych, według Ministerstwa – nie promowało związków prężnie rozwijających się, inwestujących w młodzież i mających międzynarodowe sukcesy. Teraz ma się to zmienić.
W myśl zasady, że „finansowanie i wspieranie wszystkiego oznacza w rezultacie niefinansowanie i niewspieranie niczego” Ministerstwo dokonało klasyfikacji sportów ze względu na ich strategiczne znaczenie. Golf jako jedna z dyscyplin olimpijskich znalazł się w grupie sportów o minimalnym znaczeniu dla promocji kraju i sportowej rywalizacji. Do grupy tej obok golfa zakwalifikowane zostały również akrobatyka sportowa, curling, łyżwiarstwo figurowe, pięciobój nowoczesny, sporty saneczkowe, taekwondo i triathlon.
Nie są to z pewnością dobre wiadomości dla Polskiego Związku Golfa i oznaczają zmiany w dotychczasowym modelu finansowania z budżetu państwa. Jako sport olimpijski, ale uznany za dyscyplinę o marginalnym znaczeniu, polski golf – według zapowiedzi Ministerstwa – musi liczyć się w dotacją mniejszą aż o 30 proc. Jeszcze mniej dostaną sporty nieolimpijskie, które już w tym roku dostaną 50 proc. mniej środków a od 2014 r. w ogóle przestaną być finansowane z budżetu państwa.
O dalszy byt nie musi się martwić natomiast dziewięć dyscyplin uznanych za strategiczne. W tym gronie znalazły się: kajakarstwo, kolarstwo, lekkoatletyka, narciarstwo, pływanie, podnoszenie ciężarów, wioślarstwo, zapasy i żeglarstwo. Dyscypliny te, oprócz kajakarstwa, wioślarstwa i lekkoatletyki, utrzymają finansowanie na dotychczasowym poziomie.
Nowe propozycje wywołały prawdziwą burzę w środowisku sportowym. Zawrzało także w polskim golfie. „Zadaniem sportu jest utrzymywanie społeczeństwa przy zdrowiu a w konsekwencji oszczędności dla Narodowego Funduszu Zdrowia, a nie, jak wypowiada się Pani Minister „promocja Polski za granicą”. Promocją Polski za granicą zajmują się już Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Ministerstwo Kultury”, mówi Marek Podstolski, były prezes PGA Polska.
„Pragnę postawić pytanie Pani Minister: dlaczego dzieli sport na lepszy i gorszy, czy znaczy to, że również dzieli Pani Minister społeczeństwo na lepsze i gorsze?”, dodaje. „Polskie Stadiony Golfowe nigdy nie otrzymały od Ministerstwa Sportu ani jednej złotówki. Jednakże Urząd Skarbowy bezwzględnie pobiera haracze z tych obiektów sportowych i nie wgląda na to, że to się w przyszłości zmieni. A do resortu Ministerstwa Sportu należy też litera T – czyli turystyka i z tego powodu resort ten chwali się naszymi bardzo dobrymi polami golfowymi”.
Nową koncepcję finansowania polskiego sportu można znaleźć na stronach Ministerstwa: http://www.msport.gov.pl/aktualnosci/czas-na-zmiany-w-sporcie-wyczynowym
fot. Golf24





