Aktualne informacje dotyczące golfa w Polsce i na świecie, szereg…
OMS Recovery BUS, strefa recovery by BK21 w City Golf Łódź, partnerstwo podczas Rosa Challenge Tour – nowoczesne rozwiązania wkraczają na golfowe salony.
EKSPERT: Dr Bartłomiej Kacprzak – ortopeda, założyciel OrtoMedSport, twórca strefy recovery by BK21 w City Golf Łódź.
G&R: Specjalizuje się Pan w ortopedii sportowej i wspomaga sportowców, w tym graczy w golfa, w utrzymaniu kondycji i sprawności. Skąd zainteresowanie sportem, w tym golfem?
Bartłomiej Kacprzak: Golf to wymagająca dyscyplina, szczególnie pod względem fizycznym, choć wielu ludzi postrzega ją jako spokojny sport. W rzeczywistości jednak wymaga od gracza doskonałej koordynacji, stabilności i siły, zwłaszcza w dolnych partiach ciała, ramionach i kręgosłupie. Moje zainteresowanie golfem przyszło naturalnie – jako lekarz dostrzegłem, że wielu golfistów potrzebuje specjalistycznej opieki medycznej. Ich urazy są często specyficzne, związane z wielokrotnym, jednostronnym obciążaniem stawów i mięśni. Po kilku współpracach z golfistami uznałem, że warto rozwijać się w tej dziedzinie, szczególnie że w Polsce ta specjalizacja była przez długi czas nieco niedoceniana.
Dużo pracuję również z piłkarzami. Jednak obracając się w środowisku piłkarskim, zderzyłem się z trudnym do skruszenia betonem. Medycyna, którą proponuję, wyprzedza epokę, zmienia charakter ludzi i tworzy wybitne jednostki. A w piłce nożnej mało jest ludzi ponadprzeciętnych. Zacząłem więc poszukiwać innych dyscyplin sportu, w których znaleźliby się odważni zawodnicy dążący do celu z determinacją równą mojej. Stąd kendo, szermierka czy golf właśnie. Tu brak wiedzy i świadomości są podobne jak w piłce nożnej, ale chęć uczenia się i potrzeba bycia najlepszym dużo większe. Dostrzegłem w środowisku golfowym potencjał. To pustynia, na której można wybudować Dubaj. Czy to się da zrobić, czas pokaże. Może to, co mówię, nie jest przyjemne, ale lubię się narażać w imię wyższego celu. Jest nim nasze zdrowie. Jestem wymagający, co nie przysparza mi przyjaciół, ale nie zabiegam o to. Obnażam błędy, stawiam wysoko poprzeczkę. Niech lubią mnie tylko ci, którzy mają podobne do mnie priorytety i wiedzą, co to ciężka praca.
G&R: Nawiązując do tytułu – o co chodzi z tą rewolucją?
B.K.: O edukację. W golfie, ale też w innych sportach, musimy zdać sobie sprawę z tego, że amatorzy muszą mieć większą wiedzę i świadomość od zawodowców. Zakładamy bowiem, choć to nie jest oczywiste, że zawodowcy mają za plecami wielu ludzi, którzy za nich myślą. My, amatorzy, musimy myśleć sami za siebie. Po to powstała pierwsza w Europie, jeśli nie na świecie, strefa recovery by BK21 w City Golf Łódź. Stworzone przeze mnie miejsce, w którym gracze znajdą drenaż, gogle wyciszające, wibrujące, z muzyką do medytacji, pistolet do automasażu, drenaż limfatyczny, salkę do przygotowania funkcjonalnego, gumy, rollery, maty, strefę kids. Ja nie gadam, ja robię. Tylko często ludziom się nie chce. Mam jednak wciąż nadzieję, że swoją aktywnością pociągnę do działania pasjonatów podobnych do siebie. I że znajdą się chętni do otwierania podobnych stref na swoich polach golfowych czy w przestrzeniach treningowych. Ja wiem, co powinno się w nich znajdować, żeby golfiści mogli się fachowo regenerować po wysiłku.

G&R: Jakie są najczęstsze urazy i dolegliwości, z jakimi zmagają się golfiści?
B.K.: Zacznijmy od tego, że my w ogóle jesteśmy społeczeństwem podatnym na kontuzje, bo nie umiemy się ruszać i nie umiemy się regenerować. Wystarczy spojrzeć na najmłodszych – dzieci nie potrafią skakać na skakance, robić fikołków czy biegać. I mają zwolnienia z WF-u. Jak mają jako dorośli nie ulegać kontuzjom? Dotyczy to także golfistów.
G&R: Mówi Pan o tym, że dzieci nie potrafią np. skakać na skakance. Jak zatem w gąszczu dostępnych treści znaleźć właściwe wskazówki dotyczące tego, jak np. prawidłowo trzymać kij golfowy?
B.K.: Ale nie można tego szukać w Internecie! Trzeba iść do fachowca. Trzeba zacząć od podstaw. Nie od fajnego stroju i sprzętu, tylko od najlepszego instruktora. A potem warto znaleźć jeszcze jednego i porównać, jak to wygląda. Poza tym wartością dodaną każdego trenera, doktora, fizjoterapeuty powinna być, poza nauką konkretnej dyscypliny, także nauka regenerowania się.
G&R: Wracając do najczęstszych urazów i dolegliwości golfistów…
B.K.: Golfiści często mają problemy z kręgosłupem, zwłaszcza w odcinku lędźwiowym, wynikające z powtarzalnych, jednostronnych ruchów podczas zamachu. Kontuzje obejmują także stawy barkowe, nadgarstki i łokcie – znane jako „łokieć golfisty”. Poza tym obciążenia są asymetryczne, co powoduje nierównomierne rozwinięcie mięśni i przeciążenie niektórych stawów. Nasza praca skupia się na zapobieganiu tym kontuzjom poprzez odpowiedni dobór ćwiczeń wzmacniających i stabilizujących, a także rehabilitacji, gdy dojdzie już do urazu. Golf wymaga też specyficznej koordynacji ciała i umiejętności wyczucia ruchu, dlatego niektóre techniki są ukierunkowane na precyzyjne przywracanie funkcji ruchowych. A jeśli już golfista trafia do mnie z urazem, to najpierw go leczę, a potem odsyłam do trenera, żeby zweryfikował z nim, czy ma dobrze dobrany kij, czy dobrze wykonuje uderzenie. Bo jeśli np. te dwa czynniki nie są spełnione, to kontuzja będzie nawracać. Jeśli do tego dojdzie ogólne zmęczenie organizmu, to będą się pojawiać kolejne problemy. Każdy amator, tak jak ma kije do golfa, buty, strój, całą torbę i zabiera je na trening, tak powinien mieć swoją własną „strefę regeneracji”: pistolet, roller, przenośny drenaż limfatyczny.
G&R: Jakie metody regeneracji i leczenia stosuje Pan najczęściej w swojej pracy z golfistami?
B.K.: Regeneracja to kluczowy element w procesie utrzymania kondycji i zdrowia w każdym sporcie. W ortopedii sportowej coraz większą rolę odgrywają zaawansowane technologie. Terapia falą uderzeniową, laseroterapia, terapia manualna, a także metody regeneracyjne z użyciem komórek macierzystych czy osocza bogatopłytkowego (PRP) to u mnie standard. Stosuję sprawdzone metody regeneracyjne, które pozwalają na szybszą odnowę tkanek i zmniejszenie stanów zapalnych. W przypadku golfistów staram się wdrażać również ćwiczenia stabilizacyjne, które zapobiegają przyszłym kontuzjom, poprawiając jednocześnie efektywność ich ruchu.
Niezwykle ważna jest też technologia poprawiająca i analizująca grę zawodnika, dziś już w zasadzie dostępna w kieszeni czy torbie każdego z nas, jak np. opaski monitorujące Whoop. Sportowcy dyscyplin indywidualnych tym się różnią od przedstawicieli sportów drużynowych, że inwestują w siebie, w to, co koryguje ich błędy. Wiedzą, nad czym muszą pracować. Bo nawet najlepszy kierowca F1 z bolidem za 100 mln euro nic nie osiągnie, jeśli jego samochód będzie niesprawny, a on sam chory!
Sam też tworzę technologie – na turnieje golfowe jeżdżę zaprojektowanym przez siebie OMS Recovery BUS (mobilny gabinet rehabilitacyjno-lekarski, który towarzyszył golfistom np. podczas Rosa Challenge Tour), dzięki czemu zawodnicy na miejscu, w zasadzie od ręki, mogą skorzystać m.in.z komory hiperbarycznej, drenażu limfatycznego, odnowy biologicznej, przenośnego USG, wanny z lodem, terapii osoczem, fali uderzeniowej, elektrostymulacji, masażu powięzi, terapii manualnej, akupunktury, klawiterapii, hirudoterapii, elektrostymulacji, wlewów kroplowych, rollerów OMSRoll, czy przenośnego EKG. To kompletny, a nawet bardziej niż kompletny gabinet. Jego obecność podniesie rangę każdego turnieju.
G&R:: Jakie są Pana plany na przyszłość, szczególnie w kontekście golfa?
B.K.: W planach mam dalszy rozwój usług medycznych skierowanych specjalnie do golfistów. W Polsce ten sport zyskuje na popularności, a gracze coraz bardziej dbają o swoje zdrowie i kondycję, dlatego chciałbym rozwijać programy prewencyjne, które pomogą im uniknąć kontuzji. Poza tym planuję prowadzenie szkoleń dla specjalistów zajmujących się sportowcami, aby mogli efektywniej pomagać golfistom w poprawie ich zdrowia. Chcę również kontynuować współpracę z klubami golfowymi, by przybliżać im tematykę regeneracji i prewencji urazów. To obszar, w którym mam nadzieję przyczynić się do rozwoju zdrowego środowiska sportowego w naszym kraju.

Więcej informacji na www.ortomedsport.pl.





