Aktualne informacje dotyczące golfa w Polsce i na świecie, szereg…
Anglik Aaron Rai odniósł życiowy sukces, triumfując w 108. edycji turnieju PGA Championship rozgrywanego na polu Aronimink Golf Club w Newtown Square. Jego wspaniała i pewna gra w finałowej rundzie zapewniła mu pierwszy w karierze tytuł wielkoszlemowy i brutalnie przerwała blisko dekadę amerykańskiej dominacji w tych prestiżowych zawodach.
Niemrawy początek i punkt zwrotny na dziewiątce
Finałowa niedziela zapowiadała się niezwykle emocjonująco – przed startem ostatniej rundy aż 22 zawodników dzieliły zaledwie cztery uderzenia od pozycji lidera. Legendarny puchar Wanamaker Trophy mógł trafić dosłownie w każde ręce.
31-letni Rai, dla którego był to zaledwie 13. start w turnieju rangi major, początkowo nie mógł wejść na najwyższe obroty. Po zanotowaniu bogeyów na 6. i 8. dołku, jego niedzielny wynik wynosił +1. Prawdziwy przełom nastąpił na dołku numer 9 (par 5). Anglik popisał się rewelacyjnym uderzeniem z 260 jardów przy użyciu 5-wood, po czym zamienił na eagle’a fenomenalny putt z około 12 metrów. Jak sam później przyznał: „Trafienie tego putta na greenie to był zdecydowany bonus… To na pewno pomogło i dało mi impuls tej rundzie, kierując sprawy w lepszym kierunku”. Dzięki temu Rai zakończył pierwszą dziewiątkę z wynikiem 34 uderzeń (-1).
Na drugiej dziewiątce Anglik był już absolutnie nie do zatrzymania. Po bezbłędnym trafieniu putta na birdie na dołku 11. dołączył do liderów (-6), a chwilę później, na dołku numer 13, wykorzystał kolejnego trafionego putta, by objąć samodzielne prowadzenie z wynikiem -7.
Anglik nie oglądał się już za siebie. Na 16. dołku dołożył kolejne birdie, odskakując goniącemu go Mattiemu Schmidowi na dwa uderzenia. Kibice zgromadzeni w Pensylwanii wpadli jednak w prawdziwą ekstazę na dołku numer 17 (par 3), gdzie Rai z niesamowitą precyzją trafił putta z odległości niemal 21 m! Uderzenie to dało mu trzy „oczka” przewagi i postawiło ostateczną kropkę nad „i”.


Klasyfikacja końcowa i wielkie nazwiska w tle
Aaron Rai zakończył zmagania ze świetnym wynikiem -9 (łącznie 271 uderzeń: 70-69-67-65 w kolejnych dniach). O trzy uderzenia wyprzedził wielkie gwiazdy: Hiszpana Jona Rahma oraz Amerykanina Alexa Smalleya, którzy zajęli drugie miejsce z wynikiem -6.
Na wysokiej, dzielonej czwartej pozycji (-5) uplasowali się Justin Thomas, Ludvig Aberg oraz Matti Schmid. Grupa utytułowanych pościgowców, w której znaleźli się Cameron Smith, Rory McIlroy i Xander Schauffele zadowoliła się siódmą lokatą z wynikiem -4. Broniący tytułu, ówczesny numer jeden światowego rankingu Scottie Scheffler, zakończył turniej na dzielonym 14. miejscu z wynikiem -2.

Miliony na koncie i zmiana układu sił w światowym golfie
Życiowy sukces 44. golfisty światowego rankingu przyniósł mu potężny zastrzyk gotówki w postaci 3,69 miliona dolarów głównej nagrody, a także dożywotnie prawo startu w PGA Championship oraz pięcioletnie przepustki na Masters, U.S. Open, Open Championship i The Players Championship.
To zwycięstwo ma również historyczny wymiar. Rai przełamał ciągnącą się od 10 lat serię zwycięstw Amerykanów w PGA Championship. Ostatnim nie-Amerykaninem, który sięgnął po ten tytuł był Australijczyk Jason Day (2015 r.), a ostatnim Europejczykiem – Rory McIlroy (2014 r.). Co więcej, biorąc pod uwagę kwietniowy triumf McIlroya w tegorocznym Masters, mamy do czynienia z bezprecedensową sytuacją – po raz pierwszy od 1934 roku (początku współczesnej ery czterech turniejów wielkoszlemowych) dwa pierwsze majors w kalendarzu padły łupem Europejczyków.
Zwycięzca tak podsumował swój sukces: „Golf to niesamowita gra. Uczy nas pokory, dyscypliny i absolutnie ciężkiej pracy, bo w tej grze nikt nie daje niczego za darmo, niezależnie od poziomu czy pola… To naprawdę długa podróż, żeby w ogóle móc rywalizować w turniejach rangi major. A stanie tutaj… to jeszcze do mnie nie dociera. Niesamowita podróż”.
Po wygranej w Aronimink GC Rai wspiął się na 15. pozycję w Official World Golf Rankings.

fot. PGA of America Media





