Aktualne informacje dotyczące golfa w Polsce i na świecie, szereg…
Trwa australijska passa w lidze PGA Tour. Po tym jak w zeszłym tygodniu na podium w Valero Texas Open stanął 30-letni Steven Bowditch, w minioną niedzielę powód do radości dał australijski fanom Matt Jones. 33-latek zwyciężył w poprzedzającym Maters turnieju Shell Houston Open po niezwykle emocjonującej dogrywce z Amerykaninem Mattem Kucharem.
Kiedy Jones na pierwszym dołku dogrywki stanął przed chipem, który mógł zagwarantować mu wygraną, miał powiedzieć do swojego caddie’ego: „Zamierzam to trafić”. A potem właśnie tak zrobił. Chip-in z 38 m pozwolił mu zgarnąć swoje pierwsze zwycięstwo w lidze PGA Tour i zagwarantować sobie udział w pierwszym turnieju wielkoszlemowym sezonu – Masters na Augusta National.
Jones finałowy dzień Houston Open rozpoczynał z 6 uderzeniami straty do Kuchara, jednak z każdym dołkiem ta różnica malała. Jeszcze na 18. dołku regulaminowej rundy Kuchar mógł utrzymać zwycięstwo w swoich rękach, jednak jego rywal i imiennik zarazem nie zamierzał mu tego ułatwiać. Jones na 18. dołku zagrał putta na birdie, podczas gdy Kuchar zgarnął kolejnego w rundzie bogeya. Obaj z łącznym wynikiem -15 stanęli do dogrywki, która miała okazać się pomyślna dla Australijczyka.
Dzięki wygranej Jones wyjedzie z pola Golf Club of Houston bogatszy o 1,2 mln dol. Pierwsza wygrana z lidze PGA Tour dała mu także prawo udziału w Masters, w którym wystąpi po raz pierwszy w swojej karierze. Do tej pory największym osiągnięciem 30-letniego Australijczyka było 2. miejsce w turnieju Greenbrier Classic z cyklu PGA Tour w zeszłym roku.
Na trzecim miejscu zawody ukończył Hiszpan Sergio Garcia, który wciąż czeka na swój pierwszy triumf w turnieju Wielkiego Szlema. W dobrej formie jest również Irlandczyk Rory McIlroy, który w finale uzyskał najniższy wynik dnia –65 uderzeń, 7 poniżej par, co pozwoliło mu przesunąć się w klasyfikacji ogólnej na 7. miejsce.
Shell Houston Open mimo całej dramaturgii był tylko przystawką przed daniem głównym. Już w tym tygodniu światowa czołówka zagra w wielkoszlemowym Masters na Auguście. W turnieju z powodu kontuzji nie weźmie jednak udziału numer 1 rankingu światowego – Tiger Woods.
fot. Golf24





