Now Reading
Piąty majors rozstrzygnięty

Piąty majors rozstrzygnięty

Mimo nerwowej końcówki Martin Kaymer zwyciężył w rozgrywanym na Florydzie turnieju The Players Championship, uznawanym za nieoficjalny piąty majors. 29-latek pokonał jednym uderzeniem Amerykanina Jima Furyka.

Double bogey na 15. dołku, zmarnowana szansa na birdie na szesnastce przez chwilę postawiły pod znakiem zapytania wygraną Niemca, który od początku rywalizacji na słynnym polu TPC Sawgrass na Florydzie był jednym z głównych pretendentów do zwycięstwa. Kaymer w pierwszej rundzie wyrównał rekord pola, kończąc rundę w fenomenalnym wynikiem 63 uderzeń, 9 poniżej par. Przez kolejne rundy Kaymer utrzymał pozycję lidera i do rundy finałowej wchodził sklasyfikowany na pierwszej pozycji razem z rewelacyjnie grającym 20-letnim Amerykaninem Jordanem Spiethem.

Po double bogeyu na piętnastce i par na 16. dołku przewaga Niemca nad atakującym Amerykaninen Jimem Furykiem stopniała z 3 do 1 uderzenia. Dwa ostatnie dołki, w tym słynna siedemnastka z greenem na wyspie, miały rozstrzygnąć, kto z tego pojedynku wyjdzie zwycięsko. I Kaymer, i Furyk rozegrali je na par i tym samym to Niemiec mógł się cieszyć ze zwycięstwa w turnieju, którego ranga porównywalna jest w czterema męskimi turniejami wielkoszlemowymi.

Jeszcze na siedemnastym dolku par dla Kaymer musiał bardzo się postarać, by obronić par i nie dopuścić do dogrywki lub wygranej Furyka. Na jego szczęście pilka po putcie z kilku metrów, potoczyła się wprost do dołka.

Swoją wygraną, pierwszą od 18 miesięcy, Kaymer zadecydował zmarłej na raka matce, Rinie. Jego zwycięstwo przypadło właśnie w Dzień Matki, a Niemiec miał tego dnia przy swojej torbie golfowej jej ulubiony kwiat – słonecznik.

Furyk czwartą rundą rozegrał z drugim najniższym rezultatem dnia – 66 uderzenia. Najlepiej, bo na 65, zagrał tego dnia inny Amerykanin – 35-letni Jimmy Walker.

Na trzecim miejscu rywalizację ukończył Hiszpan Sergio Garcia, dwa uderzenia za Kaymerem.

Rozczarowany w przebiegu finałowej rundy był z pewnością Jordan Spieth, najlepszy debiutant PGA Tour w sezonie 2013. Po trzech bardzo dobrych rundach Amerykanina w finale ewidentnie zjadł stres i popełniał błąd za błędem. Runda rozegrana z wynikiem +2 z pewnością nie mogła wystarczyć, by liczyć się w walce o tytuł. Spieth, który był jednym z głównych „rozgrywających” tegorocznego Masters (po trzech rundach prowadził razem z Bubbą Watsonem), turniej na Florydzie zakończył na 4. pozycji. Po raz kolejny pokazał jednak, że wyrósł z niego zawodnik, który jest w stanie rywalizować z najlepszymi.

Finałowa runda na Sawgrass nie przebiegła bez komplikacji. Deszcz i błyskawice zwiastujące burzę spowodowały przerwanie turnieju na 90 minut.

Łączna pula w tegorocznym The Players Championship wyniosła 10 mln dolarów, co czyni go jednym z najlepiej opłacanych turniejów w tegorocznym harmonogramie PGA Tour (w wielkoszlemowym Masters sięga ona „jedynie” 8 mln). Kaymer otrzymał za wygraną  1,8 mln dol.

The Players Championship, mimo wcześniejszych spekulacji, nie przyniósł zmiany na pozycji lidera w Rankingu Światowym. Po nieudanym występie Australijczyka Adama Scotta (39. miejsce) na pole position klasyfikacji najlepszych golfistów świata pozostał leczący kontuzję Tiger Woods.

Wyniki

Brak komentarzy (0)

Napisz komentarz

© 2025 Magazyn golfowy GOLF&ROLL, wydawca: NO81 Sp. z o.o., z siedzibą w/przy: ul.  Kazimierza Górskiego 1/416, 81-304 Gdynia