Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Jan Szmidt nie przeszedł cuta, a tym samym nie miał szans na wywalczenie awansu z rozgrywanego we Francji First Qualifying Stage Section C Golf d’Hardelot.
Szmidt zagrał przyzwoite trzy rundy. Miał 73 uderzenia pierwszego dnia (+2), 70 drugiego dnia (-1) i w trzeciej, decydującej dla jego losów rudzie zagrał 75 uderzeń (+4). To właśnie wtedy przydarzyły mu się jedyny dwa podwójne bogeye w turnieju. Wcześniej grał na „par”. Gdyby taką formę utrzymał przez trzy turniejowe dni, miałby awans do czwartej rundy w kieszeni i szansę na grę w kolejnej rundzie Q-School.
Szmidt zakończył turniej z wynikiem +5 na dzielonym 58. miejscu. Do awansu do finałowej rundy zabrakło mu dwóch uderzeń. Turniej wygrał Antoine Rozner z wynikiem -16.
Szmidt odpadł, Gradecki i Meronk grają
Dwa tygodnie wcześniej awans do drugiej rundy Q-School wywalczył Mateusz Gradecki. Polak zajął drugie miejsce w First Qualifying Stage Section A Fleesensee. Polak wciąż ma status amatora, więc za drugie miejsce nie dostał nagrody pieniężnej (byłoby to 1,2 tys. euro).
Od drugiej rundy grę o stałe miejsce w European Tour zacznie też najlepszy polski zawodowiec, czyli Adrian Meronk. Polak przed rokiem też walczył w Q-School, ale awansu do najbardziej prestiżowej europejskiej ligi nie wywalczył. W tym sezonie grał głównie w Challenge Tour, ale miał też szansę posmakować gry w European Tour. Marzeniem jest rzecz jasna stałe miejsce w tej lidze.
O co gra się w Q-School?
W drugim etapie Q-School w dniach od 3 do 6 listopada odbędą się cztery turnieje kwalifikacyjne (wszystkie w Hiszpanii), z których około 25 procent najlepszych graczy uzyska awans do kolejnego etapu. W sumie będzie to koło 80 graczy, czyli na jeden turniej wypada 20.
W trzeciej rundzie, rozgrywanej od 11 do 16 listopada na Lumine Golf Club, odbędzie już bezpośrednia walka o prawo gry w European Tour. Ostatni etap najlepiej ukończyć w czołowej “25”. Ci gracze otrzymają najwyższą kategorię, która daje szanse na przynajmniej 10 startów w cyklu w przyszłym sezonie European Tour. Ułatwia też drogę do występów Challenge Tour.





