Aktualne informacje dotyczące golfa w Polsce i na świecie, szereg…
To była najlepsza runda finałowa w majors w jego 21-letniej karierze w roli zawodowego golfisty. I mimo że Amerykanin Phil Mickelson – dzięki wygranej w tegorocznym The Open – ma na swoim koncie aż pięć tytułów w najważniejszych turniejach golfowych świata, to smak zwycięstwa na osławionym Murfield będzie pamiętał jeszcze długo.
„Lefty”, który rundę finałową w najstarszym turnieju zaliczanym do golfowego męskiego Wielkiego Szlema British Open rozpoczynał z 5 uderzeniami starty do lidera Anglika Lee Westwooda, w finale wyprzedził Tigera Woodsa, walczącego o pierwszy tytuł w majors Adama Scotta i triumfatora tegorocznego Masters Australijczyka Adama Scotta, by postawić przysłowiową kropkę nad „i”, zgarniając po raz pierwszy w karierze tytuł w The Open. Zaledwie 6 dni wcześniej Amerykanin triumfował w innym zawodowym turnieju – Scottish Open z cyklu European Tour na Castle Stuart Golf Links.
W finale na Muifield Mickelson uzyskał wynik 66 uderzeń, po wspaniałym finiszu, w trakcie którego na 6 ostatnich dołkach zagrał aż 4 birdie. Była to najlepsza runda finałowa w jego karierze i w 80 majors, w jakich do tej pory wziął udział. Turniej ukończył 3 uderzenia przed Szwedem Henrikiem Stensonem i 4 przed 3-osobową grupą składającą się z Westwooda, Scotta i Anglika Iana Poultera. „Lefty” jako jedyny 4-dniowe zmagania w tegorocznym The Open ukończył z minusowym wynikiem, tym samym – jak stwierdził – po raz kolejny udowodniając sobie i innym, że potrafi wygrywać na polach typu links.
Mniej pomyślny przebieg miała finałowa runda dla Lee Westwooda. Anglik prowadząc na początku 2 uderzeniami, bardzo szybko roztrwonił przewagę a 6 bogeyów w drodze do 18. dołka pogrzebało jego nadzieje na upragniony pierwszy tytuł w majors. Szanse na wygraną zaprzepaścił także Scott, po 4 bogeyach z rzędu od 13 dołka. Historia, jak widać, lubi się powtarzać. Rok temu w The Open rozgrywanym na Royal Lytham & St. Anes przegrał tytuł w podobny sposób.
Mickelsonowi, który może pochwalić się jak do tej pory 5 wygranymi w turniejach wielkoszlemowych, w tym 3 w Masters i po jednym w PGA Championship i The Open, do pełni szczęścia brakuje jedynie zwycięstwa w U.S. Open, turnieju, w którym aż 6 razy zdobywał 2. miejsce.
Teraz po 3 latach powrócił na 2. miejsce Rankingu Światowego, a tegoroczną „wycieczkę” do Szkocji może zaliczyć do jak najbardziej udanych.
fot. Sport/Gettyimages/Flash Press Media





