Eksperyment Titleist. Gdzie poleci piłka bez dimpli?
Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Od ponad 100 lat golfiści na całym świecie nie używają już gładkich piłek. Wielu zastanawia się, co by było, gdyby piłki takie wróciły do gry? Czy nie powinny one latać dalej?
Firma Titleist przeprowadziła serię eksperymentów, która miała na celu wyjaśnić golfistom, po co właściwie dimple się stosuje. Na początek dwa zdania teorii. Dimple pomagają piłce utrzymać kierunek lotu piłki, okazują się niemal niezbędne do tego, by piłka nabierała wysokości. Brak dimpli powoduje, że piłka zachowuje się jak nie do końca napompowany balon – szybko wytraca prędkość. Gracz nie ma kontroli nad precyzją lotu, bo piłka poddaje się działaniu czynników zewnętrznych.=
– Wiele osób twierdzi, że gładka piłka poleci dalej. Nic bardziej mylnego. W powietrzu zachowuje się jak mocno podkręcona piłka rzucona przez baseballistę, tak więc nie wiadomo dokąd poleci – powiedział Nick Nardacci, ekspert od aerodynamiki z Titleist.
Amerykańska firma na potwierdzenie tych twierdzeń przygotowała trzy piłki. Jedną normalną, pokrytą na całej powierzchni dimplami. Drugą, która w połowie była gładka, a w połowie pokryta dimplami oraz trzecią absolutnie gładką. Testy przeprowadzono przy użyciu robota, żeby zapewnić te same warunki przy uderzeniu piłki.
Efekty? Piłka z dimplami leci prosto i daleko. W przypadku piłki w połowie gładkiej trudno mówić o kontroli nad kierunkiem, piłka leci w zasadzie tam gdzie chce. A jak jest w przypadku gładkiej piłki? Leci dużo krócej od piłki z dimplami, a pod koniec lotu zachowuje się bardzo chaotycznie.
Zobaczcie samy przebieg eksperymentu:





