Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Adrian Meronk zajął 15. miejsce w rozgrywanym w Chinach turnieju Hainan Open w ramach European Challenge Tour. Do końca sezonu tego cyklu pozostały dwa turnieje.
Polak od pierwszego dnia trzymał się w czubie tabeli wyników. Dwie pierwsze rundy zagrał na 69 uderzeń, nie przydażył mu się ani jeden dołek zagrany na więcej niż +1 i były szansę na jeszcze lepszy wynik niż przed tygodniem. W trzeciej rundzie gra Meronka nieco wyhamowała. Doublebogey już na czwarty dołku sprawił, że trzeb było gonić rezultat. To się nie udało. 74 uderzenia na koniec dnia sprawiły, że Polak spadł nieco w tabeli.
Runda finałowa zaczęła się od doublebogey’a, ale cztery birdie na sześciu kolejnych dołkach sprawiły, że można było o nim szybko zapomnieć. 71 uderzeń sprawiło, że Meronk poprawił się na koniec turnieju o trzy miejsca. Wynik -5 dał mu dzielone 15. miejsce i 4091 euro wypłaty.
Turniej w Chinach wygrał Fin Kalle Samooja z wynikiem -15, który był o dwa uderzenia lepszy od Szkota Granta Forresta oraz o cztery od Amerykanina Seana Crockera.
WINNER!! 🏆@KalleSamooja is the 2018 #HainanOpen Champion
Final scores 👉 https://t.co/8MDigNIXno pic.twitter.com/dkka6jBp3j
— Challenge Tour (@Challenge_Tour) October 14, 2018
15. lokata w Hainan Open może dać Polakowi miejsce w rozpoczynającym się 18 października turnieju Foshan Open, czyli przedostatnim przystanku Challenge Tour w tym sezonie. W niedzielny poranek Meronk był jeszcze na liście rezerwowej. Popołudniu dostał dziką kartę od dyrektora cyklu Challenge Tour.





