Now Reading
Cztery rzeczy, które warto wiedzieć przed 145. The Open

Cztery rzeczy, które warto wiedzieć przed 145. The Open

Od czwartku do niedzieli startuje 145. edycja The Open, czyli trzeciego turnieju wielkoszlemowego w sezonie. Najlepszych golfistów świata ugości pole Royal Troon. Tytułu sprzed roku bronić będzie Zach Johnson.

Uwaga na Postage Stamp!

Royal Troon gości The Open po raz dziewiąty w historii. Linksowe pole w hrabstwie Ayreshire w południowo-zachodniej Szkocji lubi sprawiać problemy najlepszy. Gdzie najbardziej? Na ósmym dołku. Niepozorne par 3 o długości 123 jardów potrafi pogrążyć tych, którzy nie trafią prosto na green. Powód? Aż pięć bunkrów okalających niesamowicie wąski green. Jeśli już ktoś wpadnie do piasku, to lepiej, żeby to nie był żaden z bunkrów po prawej stronie greenu. Dwa bunkry po prawej mają wysokie, niemal pionowe ściany o wysokości ponad metra. Wyjście z nich to prawdziwa sztuka. To miejsca potrafi pogrzebać szanse na dobry wynik i nie ma w tym ani kszty przesady. Zobaczcie, jak męczył się sam Rory McIlroy (na wideo od 5:35).

Znów wygra Amerykanin?

W Szkocji śmieją się, że na The Open można spokojnie zastąpić ich flagi flagą USA. Od 1962 roku The Open na Royal Troon odbywało się sześciokrotnie i za każdym razem wygrywali tu Amerykanie. Serię zaczął Arnold Palmer, a kontynuowali ją Tom Weiskopf, Tom Watson, Mark Calcavecchia, Justin Leonard, a ostatnio Todd Hamilton. W tym roku też w gronie faworytów jest silna grupa golfistów zza oceanu. Tytułu sprzed roku broni Zach Johnson, a w grupie pretendentów są Dustin Johnson, czyli zwycięzca US Open, Jordan Spieth, czyli trzeci golfista świata, czy Rickie Fowler. Być może błyśnie doświadczony Phil Mickelson, który w poprzednim starcie na Royal Troon był trzeci.

Amerykańskiej sile przeciwstawić się spróbuje armia gwiazd z numerem jeden Jasonem Day’em, Rory’m McIlroyem, który The Open wygrywał w 2014 roku i Danny’m Willetem, czyli zwycięzcą tegorocznego Masters.

Colin żegna się „u siebie”

53-letni Colin Montgomerie rozegra swój prawdopodobnie ostatni The Open. Miejsce na pożegnanie wydaje się idealne, w końcu wychował się ledwie kilka przecznic od pola Royal Troon. Pożegnanie z The Open jest możliwe tylko dlatego, że Montgomerie przeszedł kwalifikacje last-minute – awans do turnieju wywalczył w poniedziałek na Glasgow Gailes Links. „Bardzo się denerwowałem, bo zależało mi niesamowicie. W końcu zagram u siebie w domu” – mówił.

Montgomerie może być jednym z najlepszych graczy, którzy nigdy nie wygrali ani turnieju wielkoszlemowego ani turnieju PGA Tour. Ale jego dorobek budzi respekt: 31 wygranych turniejów European Tour, osiem razy triumfował w klasyfikacji generalnej na koniec sezonu, był jedną z gwiazd drużyny Europy na Puchar Rydera. Czy może postraszyć młodych faworytów The Open?

„Wiem, gdzie można tutaj pozwolić sobie na błędy, wiem też, jak trafiać na te greeny. Nie widzę powodu, dlaczego miałbym zagrać tutaj źle” – przekonuje 53-letni Szkot.

Gdzie oglądać?

Prawa do pokazywania The Open w Polsce ma Polsat Sport i to na kanałach tej stacji będziemy śledzić rywalizację w trzecim wielkoszlemowym turnieju sezonu. Tak wygląda plan transmisji:

Czwartek: od godz. 10 do godz. 20 – Polsat Sport Extra

Piątek: od godz. 10 do godz. 20 – Polsat Sport Extra

Sobota: od godz. 10 do godz. 15 – Polsat Sport News

Niedziela: od godz. 17 do godz. 21 – Polsat Sport Extra

Brak komentarzy (0)

Napisz komentarz

© 2025 Magazyn golfowy GOLF&ROLL, wydawca: NO81 Sp. z o.o., z siedzibą w/przy: ul.  Kazimierza Górskiego 1/416, 81-304 Gdynia