Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Od środy do soboty męska reprezentacja Polski zagra w Eisenhower Trophy, czyli drużynowych mistrzostwach świata amatorów. Dla Adriana Meronka będzie to ostatni start w turnieju amatorskim.
W skład reprezentacji Polski na turniej, którego gospodarzem jest Meksyk, oprócz Meronka wchodzą Mateusz Gradecki i Jakub Dymecki. W Eisenhower Trophy udział biorą 72 drużyny, dwa ostatnie turnieje wygrali Amerykanie.
Polacy przed dwoma laty zajęli dobre 22. miejsce, które podzielili z Czechami i Australijczykami. W tamtej kadrze zagrali Meronk, Gradecki oraz Jan Szmidt.
Turniej to czterodniowa rywalizacja w formacie stroke play. Zespoły są trzyosobowe, a do wyniku drużyny zalicza się po dwa najlepsze wyniki z każdej rundy. Golfiści rywalizują także w oddzielnej klasyfikacji indywidualnej, gdzie wyróżniany jest tylko najlepszy gracz.
Dla Adriana Meronka będzie to ostatni start w turnieju amatorskim. 23-letni golfista planuje jeszcze tej jesieni przejść na zawodowstwo, ale jeszcze kilka startów jako amator zaliczy. Na przełomie września i października w planach miał start w Kazachstan Open w ramach Challenge Tour, ale z niego zrezygnował, by lepiej przygotować się do walki o miejsce w European Tour. Na początku listopada zagra w drugiej rundzie Q-School do European Tour, także jeszcze amator.
„Chciałbym pozostawić po sobie jak najlepsze wrażenie oraz sprawić kibicom w Polsce miłą niespodziankę. Mam nadzieję, że pokażemy się z dobrej strony oraz nawiążemy walkę z czołowymi ekipami. Poziom jest bardzo wysoki, dlatego nastawiamy się na ciężką przeprawę od pierwszego dnia. Chcielibyśmy udowodnić, że w naszym kraju nie brakuje młodych, utalentowanych golfistów”, Komentował Meronk.
W ostatni weekend w żeńskim odpowiedniku rywalizowały Polki i zajęły 48. miejsce na 55 ekip. Wygrała reprezentacja Korei Południowej.
Więcej na www.ighgolf.org.
[fot]fot. Marek Darnikowski[/fot]





