Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Anglik Chris Paisley wygrał swój pierwszy turniej w European Tour. Jego łupem padło South African Open w Johannesburgu. Dzięki zwycięstwu przeskoczy ponad 100 pozycji w światowym rankingu.
Paisley zwracał na siebie uwagę od pierwszego dnia, bo z jego torbą przemieszczała się urocza blondynka. Okazało się, że caddy 31-letniego Anglika jest jeszcze na wakacjach, więc w tej roli spełniała się żona golfisty – Keri. No i najwyraźniej przyniosła szczęście.
„Nie popełniła żadnego błędu, a robiła to po raz pierwszy. Nie wiem, jak mam jej dziękować. Mój caddy na pewno coś dostanie z mojej wygranej, ale nawet nie wiem, jak mam podziękować żonie”, mówił Paisley.
„Grałem ponad swoje możliwości. Nie mogę w to uwierzyć. Nie wiedziałem, że jestem zdolny do takich rzeczy”, dodawał.
Paisley niemal bezbłędny
Anglik finałową rundę zaczynał z uderzeniem przewagi i w niedzielę wygrał wojnę nerwów z Brandenem Gracem. Rywal wyszedł na chwilę na prowadzenie, ale tempa rywala nie wytrzymał. 31-latek nie zagrał ani jednego dołka gorzej niż na par, miał sześć birdie, skończył dzień z 66 uderzeniami i cały turniej z wynikiem -21. Z Gracem wygrał trzema uderzeniami.
Paisleyowi zwycięstwo w Johannesburgu przyniosło blisko 160 tys. euro. Anglik przesunie się z 289. miejsca na świecie w okolice 120. lokaty.
The final #BMWSAOpen leaderboard:
🏴 -21 Chris Paisley
🇿🇦 -18 Branden Grace
🇿🇦 -16 JC Ritchie
🇿🇼 -14 Scott Vincent
🇿🇦 -14 Jacques Kruyswijk
🇿🇦 -14 Jacques Blaauw📊 Results: https://t.co/KQncRC6MUO pic.twitter.com/jg7GGONyql
— The European Tour (@EuropeanTour) January 14, 2018





