Now Reading
Adam Scott Wielki. Tytuł w Masters w rękach Australijczyka

Adam Scott Wielki. Tytuł w Masters w rękach Australijczyka

Zakończył się pierwszy tegoroczny turniej wielkoszlemowy – Masters Tournament. Bohaterem rywalizacji na Auguście został 32-letni Australijczyk Adam Scott.

Runda finałowa Masters przyniosła wielką dawkę emocji milionom fanów śledzących jej przebieg. Adam Scott na 18. dołku regulaminowej rundy za pomocą swojego długiego puttera wbił putta na birdie z odległości 6 m i tym samym wywalczył dogrywkę z Argentyńczykiem Angelem Cabrerą. Walka o tytuł o tytuł rozpoczęła się tym samym na nowo.

Losy tego spotkania rozstrzygnęły się na drugim dołku play off, za który posłużyła dziesiątka par 4. Tu po raz kolejny Scott pokazał, jak doskonale radzi sobie z puttem, wbijając do dołka zwycięskiego putta. Cabrera, po tym jak jego piłka ominęła dołek, musiał uznać wyższość rywala.

Tym samym Scott został pierwszym Australijczykiem po przeszło 50 latach, któremu udało się zwyciężyć w Masters. To pierwszy tytuł wielkoszlemowy golfisty. W zeszłym roku Scott był blisko zdobycia wygrania w The Open, jednak jego szansę przekreśliły cztery bogeye na 4 ostatnich dołkach rundy finałowej. Tym samym Australijczyk oddał tytuł w ręce bardziej doświadczonego kolegi – Ernie’ego Elsa. Teraz Scott, bogatszy o tamte doświadczenia, swoje zadanie doprowadził do samego końca. Było warto czekać na ten moment.

Australijczycy, oprócz zwycięstwa Scotta, mają jednak więcej powodów do zadowolenia. W sumie w pierwszej czwórce klasyfikacji generalnej Masters znalazło się aż 4 reprezentantów tego kraju. Na trzecim miejscu rywalizację ukończył Jason Day (-7), na czwartym miejscu ex aequo z Amerykaninem Tigerem Woodsem znalazł się Marc Leishman.

Tegoroczny major przyniósł jak co roku wiele niespodziewanych zwrotów akcji. Po pierwszej rundzie w czołówce rywalizacjo uplasował się 53-letni Fred Couples, wzbudzając zachwyt swoich fanów i udowadniając, że wciąż potrafi walczyć jak równy z równym z młodszymi kolegami po fachu. Kolejną rewelacją turnieju było przejście cuta przez młodziutkiego, 14-letniego Chińczyka Guana Tianlanga. Taki debiut w turnieju wielkoszlemowym (Tianlang jest przecież amatorem) to powód do wielkiego zadowolenia. Chińczyk musi jednak popracować nad szybkością, bo właśnie zbyt powolną grę został ukarany 1 uderzeniem kary. Jako pierwszy zawodnik w historii Masters.

Najwięcej emocji i to sprzecznych dostarczył fanom golfa nie kto inny jak Tiger Woods. Amerykanin na 15. dołku podczas drugiej rundy turnieju niepoprawnie zadropował piłkę, a komitet turnieju przed rozpoczęciem rundy w niedzielę zastanawiał się, jaką karę nałożyć na golfistę. W rezultacie, Woods został ukarany 2 uderzeniami kary a wśród śledzących rywalizację golfistów powstała wątpliwość – czy Tiger w ogóle nie powinien zostać zdyskwalifikowany za to, że podpisał niewłaściwą kartę wyników?

fot. Flash Press Media/Gettyimages

Brak komentarzy (0)

Napisz komentarz

© 2025 Magazyn golfowy GOLF&ROLL, wydawca: NO81 Sp. z o.o., z siedzibą w/przy: ul.  Kazimierza Górskiego 1/416, 81-304 Gdynia