Now Reading
Aż 10 proc. najbogatszych Polaków to robi

Aż 10 proc. najbogatszych Polaków to robi

Na co dzień budują firmy i pomnażają kapitał. Łączy ich posiadanie ogromnych majątków, to, że znaleźli się na liście najbogatszych „Forbesa” i coś jeszcze – pasja do wyjątkowego sportu – golfa.

Polscy milionerzy rozmiłowali się w różnych aktywnościach, m.in. kolarstwie (Dariusz Miłek), rajdach samochodowych (Michał Sołowow) czy nurkowaniu (Leszek Czarnecki). Warto jednak zauważyć, że na tegorocznej liście „100 najbogatszych Polaków” magazynu „Forbes”, znalazło się spore grono miłośników golfa. Oto najbogatsi, dla których sport ten bywa zarówno odskocznią od wielkiego biznesu,  jak również jest niejednokrotnie sposobem na życie.

Arkadiusz Muś (numer 13 ranking „Forbes” 2017)

Najwyżej sklasyfikowany golfista na tegorocznej liście „Forbesa” (numer 13 z majątkiem wartym 1,86 mld zł) i to jeden z tych naprawdę zapalonych. Na tyle, że sam postanowił zainwestować we własne pole golfowe. Arkadiusz Muś, twórca firmy Press-Glass, będącej największym producentem szkła zespolonego w Polsce, stworzył w Konopiskach jedno z najpiękniejszych pól golfowych w Polsce – Rosa Private G&CC. Wyjątkowe, malownicze i nienagannie utrzymane 18 dołków, piękny dom klubowy, jakiego nie powstydziłyby się najlepsze kluby golfowe na świecie, do tego stadnina koni, lądowisko dla helikopterów, prywatna rezydencja – brzmi jak opis z bajki? Dla Musia Rosa (na której budowę wydał 70 mln zł) to, jak sam przyznaje, symbol odniesionego sukcesu finansowego oraz pasji do golfa, dyscypliny, której poświęca każdą wolną chwilę. Na tyle skutecznie, że może pochwalić się bardzo dobrymi golfowymi osiągnięciami – jego handicap (stopień umiejętności golfowych wyrażony liczbowo) oscyluje w okolicach 8. „Golf potrafi sponiewierać, poniżyć, stłamsić i niejednego nauczyć pokory. Może dlatego najlepsze decyzje podejmuję podczas gry w golfa albo siedząc ze znajomymi przy winie?”, mówi.

Dla biznesmena golf jest również formą, poprzez którą realizować może cele dobroczynne – w zeszłym roku zyski z turnieju Rosa Invitational Biznes w chmurze, zorganizowanego przez Musia i jego kolegę z pola golfowego – Ronalda Binkofskiego (Microsoft Poland) – trafiły do dwóch hospicjów dla dzieci.

Krzysztof Oleksowicz (numer 17 ranking „Forbes” 2017)

Twórca i główny udziałowiec Inter Carsu, dystrybutora części do samochodów, kiedy tylko może czas poświęca na co najmniej dwie pasje – rajdy samochodowe (w tę miłość wciągnął go syn Maciej) i golfa. Absolwent filozofii na Akademii Teologii Katolickiej swój biznes zaczął budować w latach 70., sprowadzając do Polski auta z Niemiec, jednak miłość do sportu towarzyszyła mu od zawsze. Najpierw były to góry i wspinaczka wysokogórska, w której tajniki wprowadziła go słynna himalaistka Wanda Rutkiewicz. Majątek biznesmena jest szacowany przez „Forbesa” na 1,39 mld zł. On sam może pochwalić się handicapem 15 i sporym bagażem golfowego doświadczenia. Członek klubu golfowego Mazury G&CC pod Olsztynem, o ile czas mu pozwala, bierze udział w turniejach golfowych i to nie tylko w rodzimym klubie.

Tadeusz Likus  (numer 36 ranking „Forbes” 2017)

Rodzina Likusów, których majątek magazyn „Forbes” wycenia na 953 mln zł, swoją potęgę zbudowała m.in. na branży hotelarskiej, nieruchomościach czy handlu elektroniką i markową odzieżą. Trzej bracia – Tadeusz, Wiesław i Leszek – działając wspólnie w różnych dziedzinach biznesu, dorobili się prawdziwej fortuny, która w tegorocznym zestawieniu „Forbesa” pozwoliła im zająć wysokie 36. miejsce. Z golfowej pasji znany jest średni z braci, Tadeusz, który jest członkiem klubu golfowego Krakow Valley G&CC w Paczółtowicach.

Krzysztof Klicki (numer 45 ranking „Forbes” 2017)

Twórca i były prezes Kolportera, jednego z największych w Polsce dystrybutorów prasy, każdą wolną chwilę poświęca na przemierzanie zielonych fairwayów. A że tego czasu ma teraz nieco więcej, po tym, jak po 26 lat zrezygnował z funkcji prezesa kieleckiej firmy, może w jeszcze większym stopniu oddać się sportowej pasji. Klicki, numer 45 na liście „Forbesa” z majątkiem wycenianym na 820 mln zł, regularnie pojawia się w turniejach golfowych w całej Polsce (w tym m.in. w mistrzostwach Polski czy lidze dla biznesmenów BMW Golf Business League). Jego handicap wynosi obecnie 10 i wciąż spada (w golfie im jest on niższy, tym lepiej).

Dr Irena Eris i Henryk Orfinger (nr 83 ranking „Forbesa” 2017)

Mimo że małżeństwo, które zbudowało jedną z najbardziej luksusowych marek kosmetycznych w Polsce – Dr Irena Eris – w golfa nie gra regularnie, to m.in. w oparciu o sport ten buduje strategię marketingową swojej firmy, której działalność obejmuje nie tylko produkcję kosmetyków, ale również sieć hoteli i instytutów SPA. Organizowany od 11 lat turniej Dr Irena Eris Ladies’ Golf Cup wyrósł na jeden z najważniejszych i najpopularniejszych kobiecych turniejów golfowych w Polsce. Marka dr Irena Eris wspiera również wiele innych zawodów golfa dla pań w kraju.

Daniel Mzyk (nr 85 ranking „Forbes” 2017)

Daniela i jego ojca Edmunda łączy nie tylko specjalizująca się w produkcji płyt wiórowych i mebli rodzinna firma Paged (Daniel przejął jej stery w 2008 r., jednak w 2016 r. zrezygnował z funkcji prezesa spółki), ale również zamiłowanie do zielonego sportu. Młodszy przedstawiciel rodziny Mzyków w tym roku zadebiutował na liście „100 najbogatszych Polaków”” z majątkiem wycenianym na 517 mln zł. I Daniel, i Edmund związani są z polem golfowym Rosa Private GC koło Częstochowy.

Aż 17 proc.

Wśród osób, które znalazły się na tegorocznej liście najbogatszych i które w mniejszym lub większym stopniu w golfie odnalazły swoją pasję, są m.in. Krzysztof Olszewski (Solaris – nr 46), Tadeusz Chmiel (twórca i główny udziałowiec firmy Black Red White – nr 64) czy Zyta i Andrzej Olszewscy (nr 26).

W tym roku na liście zabrakło m.in. zapalonych golfistów Jana Kolańskiego, prezesa Colian S.A., (w 2016 r. zajmował 65. miejsce), czy Marka Tymińskiego z CI Games (na liście figurował w latach 2011-2012). Znanym miłośnikiem golfa był również Jan Wejchert, właściciel spółki ITI, który rozpoczął nawet budowę pola golfowego w Brześcach pod Warszawą. Po jego śmierci rodzina zrezygnowała jednak z tych planów.

Wśród najbogatszych, którzy pasjonują się golfem, jest również rodzina Gradeckich – Krzysztof i Marzena (twórcy sieci Eko, Jasmin, Rabat czy Polskiej Grupy Drogeryjnej). Marzena Gradecka w tym roku znalazła się na 29. miejscu na liście „50 najbogatszych Polek” magazynu „Wprost”. Gradeccy są właścicielami pola golfowego Gradi Golf Club, będącego częścią Pałacu Brzeźno pod Obornikami Śląskimi i oboje są miłośnikami tego sportu.

Golf w Polsce rozwija się dynamicznie w ostatnich latach, co potwierdza m.in. tegoroczny raport KPMG. Według tych danych, liczba zarejestrowanych golfistów w Polsce w 2016 roku zwiększyła się aż o 17 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.

Droga na Zachód

Jacek Gulmantowicz, prezes firmy Golf24, która jest liderem tego rynku, twierdzi, że wzrost ten z roku na rok jest coraz bardziej odczuwalny.

„Na rynku golfa w Polsce działamy od 14 lat i m.in. dzięki stworzonemu przez nas internetowemu systemowi rezerwacji Golfbooking wiemy, ile osób trafia na pola golfowe w całej Polsce. Z roku na rok obserwujemy systematyczny wzrost zainteresowania tą dyscypliną. To z kolei przekłada się na coraz większe zainteresowanie sponsorów”, mówi.

Dobra wiadomość jest też taka, że aby zacząć grać w golfa wcale nie trzeba być milionerem – pełny kurs golfa można odbyć już za 400 zł. Do wyboru jest kilkadziesiąt obiektów golfowych w całym kraju. Golf jest więc sportem nie tylko dla milionerów. Na polach spotyka się kadrę kierowniczą, managerów i rosnącą w Polsce ambitną klasę średnią, która podąża śladem krajów Zachodu. Firmy sponsorujące golfa weszły już na drogę tego trendu.

Zobacz, jakie firmy sponsorują golfa

Brak komentarzy (0)

Napisz komentarz

© 2025 Magazyn golfowy GOLF&ROLL, wydawca: NO81 Sp. z o.o., z siedzibą w/przy: ul.  Kazimierza Górskiego 1/416, 81-304 Gdynia