Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Bubba Watson jest golfistą nietuzinkowym. Także jeśli chodzi o środki transportu, które wybiera do poruszania się po polu golfowym. Ale teraz to już przeszedł samego siebie.
Watson kilka lat temu kupił auto, jakim w serialu Diukowie Hazzardu jeździli jego bohaterowie. Za specjalnego Dodge’a Chargera zapłacił 100 tys. dolarów. Ostatnio pochwalił się specjalnie dla niego zbudowaną wariacją na temat Jeepa Wranglera, którą można wjechać w najtrudniejszy teren. Lubi też oderwać się od ziemi – dlatego razem z firmą Oakley kilka lat temu zamienił meleksa na… poduszkowiec, którym śmigał po polach golfowych. Teraz wzniósł się na poziom rakietowy. Dosłownie.
Dla uczczenia swoje startu w igrzyskach w Rio Bubba z firmą Oakley zaprezentowali „Bubba’s Jetpack”, czyli miniodrzutowiec do poruszania się po polu golfowym. Ma specjalne uchwyty na torbę golfową oraz, jak zachwala sam Watson, daje nową perspektywę oglądania pola golfowego i zdecydowanie ułatwia grę. Do tego ma zapewnić szybsze poruszanie się po polu. Niska masa całego zestawu pozwala na lądowanie tuż przy greenie. Moc? 200 KM. Prędkość? Do 80 km/h. Jak to działa? Zobaczcie poniżej!
[fot]fot. Oakley media center[/fot]





