Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Steve Williams, były caddie Tigera Woodsa, opublikował autobiografię, w której skrytykował swojego zawodnika za to, jak zachowywał się po aferze i wspomina, że czasami przez zachowanie Woodsa czuł się jak niewolnik.
Williams był caddiem Woodsa przez 13 lat. Jeden z najlepszych golfistów w historii zdobył w tym czasie 13 tytułów wielkoszlemowych. Ich współpraca rozpadła się w burzliwych okolicznościach w 2011 roku. Cztery lata później w autobiografii „Out of the Rough” Williams rozprawia się z Woodsem.
Fragmenty książki zostały opublikowane w weekend w nowozelandzkiej prasie. Oczywiście dotyczą one współpracy z Woodsem, tylko w ten sposób książka mogła nabrać rozgłosu. Najwięcej emocji wywołują wspomnienia skandalu z 2009 roku, po którym załamała się kariera Woodsa. Williams pisze, że najbardziej denerwowało go to, że niektórzy oskarżali go, że on pomagał Woodsowi w ukrywaniu swojej niewierności. Tak naprawdę jego caddie o niczym nie wiedział.
„Tylko kilku jego najbliższych kumpli wiedziało, co się święci. Ja nie miałem pojęcia, bo Tiger nie był łaskaw mi powiedzieć. Byliśmy ze sobą blisko i nasza relacja w pracy była ścisła, więc nie mógł mi o tym nic powiedzieć. On znał dobrze mnie i moje wartości, wiedział, że ja nie toleruję takich zachowań”, pisze Williams.
„Abstrahując od moralnego wymiaru sprawy, to był wciąż mój przyjaciel i nie zamierzałem go zostawiać. Byłem przy nim, gdy ludzie mówili o mnie, że to ja umożliwiałem czy brałem w tym udział, skoro nie reagowałem. A ja o tym po prostu nie miałem pojęcia. Przez kolejne miesiące moje życie było żałosne”, czytamy w książce Williamsa.
Williams prosił Marka Steinberga, agenta Woodsa, o wydanie oświadczenia, że caddie nie miał nic wspólnego z aferą, ale ten się nie zgodził.
Caddie pisze, że Woods przez miesiące po wybuchu afery się do niego nie odzywał, wysyłał tylko smsy, zadzwonił dopiero w marcu 2010 roku, po prawie pół roku, z przeprosinami.
To zdumiewające, bo Woods z Williamsem współpracował od 1999 roku. Ten był przy nim nie tylko w chwilach sportowej chwały, ale i w jego życiu prywatnym – był świadkiem na jego ślubie. Woods z Williamsem u boku wygrał 13 z 14 swoich turniejów wielkoszlemowych, 63 z 79 turniejów zawodowych i zarobił ponad 70 milionów dolarów. Jego caddie też biedy nie klepał – szacuje się, że zarobił około 6 mln dolarów. Tej części swojej relacji z Woodsem Williams w książce nie zdradza.
Williams rozprawia się w autobiografii nie tylko ze skandalem Woodsa, ale i zachowaniem gwiazdy golfa.
„Wkurzało mnie to, jak czasem rzucał kijem w kierunku torby oczekując, że ja po ten kij pójdę i go podniosę. Nie czułem się z tym dobrze. Czułem się jak jego niewolnik. Miał też inne obrzydliwe zachowanie – gdy nie trafił putta, miał w zwyczaju pluć do dołka”.
[fot]fot.shutterstock.com[/fot]





