Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Mateusz Gradecki prowadził po pierwszej rundzie Open Madaef 2018 w ramach ligi Pro Golf Tour, ale turniej ostatecznie skończył na dzielonym 38. miejscu. Polak wypadł z czołowej dziesiątki Order of Merit.
Dla Gradeckiego był to już piąty start w tym sezonie w lidze Pro Golf Tour. I znów zaczął się dla niego dobrze. 69 uderzeń pierwszego dnia dało Polakowi prowadzenie, które dzielił z Holendrem Dylanem Boshartem i Niemcem Hinrichem Arkenauem. Żaden z nich na czołowej lokacie nie utrzymał się do końca turnieju.
Gradecki po pierwszej rundzie dostał w dwóch kolejnych srogi wycisk. 80 uderzeń drugiego dnia i 78 trzeciego sprawiło, że Polak spadł na odległe 38. miejsce. Turniej zakończył z wynikiem +11, a do zwycięzcy stracił 12 uderzeń.
Imprezę w Maroku wygrał Holender Robbie van West, który po trzech rundach miał wynik -1. Miał o uderzenie mniej od Niemca Moritza Lamperta.
Gradecki poza Top10 Order of Merit
Dla Gradeckiego 38. lokata w Maroku okazała się także kosztowna w klasyfikacji generalnej cyklu. Polak wypadł poza Top10 Order of Merit. Z 3.326,19 punktami zajmuje 11. miejsce. A warto się bić o czołową piątkę, bo jest to gwarancja prawa do gry w Challenge Tour, czyli o poziom wyżej pod względem rywalizacji, ale też zarobków.
Kolejnym turniejem w kalendarzu Pro Golf Tour będzie rozpoczynający się już w czwartek 1 marca Open Palmeraie Country Club.





